- Może miałbyś ochotę wstąpić gdzieś? Tu jest świetna kawiarnia.- powiedziała miło Marta.
- Nie, już mam dość. Choćmy.
Kacper szybko szedł w stronę wyjścia. Młoda kobieta, która wyglądała teraz prześlicznie prawie biegła za nim nie mogąc nadążyć. Po chwili para była już na zewnątrz.
- Ale zimno - dziewczyna mówiąc złapała się za ramiona.
- Przeżyjesz- odpowiedział oschle Kacper. Szedł on dalej szybkim tempem wsuwając dłoń do głębokiej kieszeni spodni. Wyjął z nich czarny przedmiot, który nacisną w skutek czego światła samochodu zamrygały. Chłopak otworzył tylne drzwi i niechlujnie wrzucił torby z zakupami na siedzenia. Nie wiadomo dlaczego stał się nagle tak nieprzyjemny.
- Idziesz!? - krzyknął na Martę.
Dziewczyna straciła nerwy. Podeszła do niego, wrzuciła torby po czum wybuchła:
- Posłuchaj gówniarzu..
- Słucham..- odpowiedział 17-latek sakrastycznie opierając się o samochód.
Kobietę to jeszcze mocniej zdenerwowało.
- Nie życzę sobie bachorze, byś się tak do mnie odzywał..Mogłabym być twoją matką!
- Ok, czyli rozumiem, że chcesz sobie tu zostać. Spoko. - mówiąc to usiadł za kierownicą, odpalił samochód i z piskiem opon wyjechał z parkingu. Wystawił jedynie rękę przez otwarte okno i pomachał jej przyjaźnie, na co zobaczył w lusterku pozdrowienie środkowym palcem. Uśmiechnął się szeroko i przypominając sobie drogę do domu Pauliny wyjął telefon ze spodni i zadzwonił do swojego przyjaciela, którego zostawił w jej domu.
- Czego? - Kacper usłyszał głośny ton głosu.
- Grzeczniej skarbie. - odpowiedział uśmiechnięty. Nie czekając na zbędny komentarz dodał: - za 15 minutek widzimy się pod domkiem a jak nie to wbijam do was i robię ci wiochę, koteczku mój malutki.
- Wal się- parsknął Kamil rozłączając się.
Hehe..jak ja go kocham. Powiedział w myślach Kacper i przyspieszył.
Po domem był nieco wcześniej. Uradowało go to. Wskoczył do tyłu i zaczął oglądać ciuchy, w uniwersalnym rozmiarze. Nagle zauważył swoją koszulkę. Delikatnie złapał ją w dwa palce krzywiąc się.
- Wygotuje się ciebie. - mówiąc to rzucił ubranie za siebie przeglądając rzeczy dalej.
- Ucieszysz się mamusiu.- uśmiechnął się. Na jedną stronę odłożył swetry, które da swojej mamie, na drugą nowoczesne rzeczy które na pewno mu się przydadzą. Z jednej torby wyjął różowy, delikatny sweterek zapinany na białe guziczki.
- Perfekcyjnie. - uśmiechnął się i zarzucając go na ramię wysiadł z samochodu. Idąc wesołym krokiem gwizdał sobie pod nosem. Stanął pod drzwiami, po czym zerknął na zegarek.
3...2...1 Nadchodzę! Powiedział w myślach i wielkim uśmiechem na twarzy i zakukał stanowczo w drzwi. Podniósł głowę i patrząc w niebo gwizdał sobie dalej. Nie zauważył, że matka pauliny stoi w drzwiach i uważnie się mu przygląda.
- W czym mogę służyć...- powiedziała po chwili obserwacji.
- O matko!- krzyknął Kacper łapiąc sie za serce i schodząc jeden schodek w dół.
- Przepraszam - powiedziała zazwyczaj ponura matka dziewczyny, która teraz była widocznie rozbawiona zaistniała sytuacją.
- Jest Kamilek? - spytał Kacper delikatnie się uśmiechając.
- Tak, jest. Wejdź. Za chwilę go zawołam.
- Niee! - Szepnął chłopak łapiąc nadgarstej odwróconej już kobiety. - ja po niego pójdę, dobrze? -W oczach jego było widać intrygę. Matka była oczarowana nim..jak z reszta każda kobieta spotkana mu. Chłopak nie czekając na odpowiedź zaczął iść po schodach w górę. Nie znał drogi ale jak zwykle kierował się instynktem. Gdy wszedł na górę zaczął przystawiać uszko do każdych zamkniętych drzwiach. Przy trzecich z kolei usłyszał ciche śmiechy. Delikatnie chwycił klamki drzwi, i otworzył je krzycząc głośno:
- Mam was zboczeńce!
Para leżała przykryta kołdrą tak, że nie było widać ani najmniejszego fragmentu ich ciałka. Śmiechy ucichły, a pod kołdrą nie widać było, ani jednego ruchu. Kacper śmiejąc się ściągnął z nich kołdrę. 14 latkowie jednak nie robili nic, na co liczył chłopak. obydwoje byli ubrani. paulinie brakowało jedynie spodenek, natomiast Kamilowi koszulki.
- Jedziemy do domu maluszku- 17-latek pochylił się nad przyjacielem i zaczął go dotykać po udzie.
- Spierdalaj! - krzyknął Kamil odsuwając się.
- Spoko, życzę szczęścia w drodze do domu. - powiedział młody mężczyzna zaczynając powoli iść w stronę drzwi.
- Nie no zaczekaj.- odpowiedział niechętnie młodszy przyjaciel zakładając koszulkę.
Dziewczyna jego ze smutkiem patrzyła co robi. Kacper oparł się o ścianę i z uśmiechem patrzył na to. nagle przypomniał sobie o sweterku i rzucił do w stronę Kamila mówiąc:
- Załóż malutki, bo zimno. - mówiąc to puścił mu oczko.
14- latek złapał sweter i krzyknął:
- o ty gnoju!- Zaczął biec w stronę starszego przyjaciela, ten z kolei uciekać. Obydwoje wybieli z pokoju. Paulina siedziała dezorientowana na łóżku. Po chwili jej chłopak cofnął się i powiedział:
- pa kochanie. - zniknął z pola widzenia dziewczyny, lecz niecałą sekundę później wrócił dodając:
- A, i zrywam z tobą.
Hej wszystkim. Postanowiłam dodać dłuższą notkę, gdyż dawno nic nie dodałam i do ferii prawdopodobnie nic nie dodam. Tak więc mam nadzieję, że wam się to spodobało. W komentarzach piszcie czy wolicie dłuższe notki jak ta, czy krótsze jak poprzednie. Możecie mnie też znaleźć na twitterze: @paatiswag
gdy będziecie chcieli pogadać. Kocham was za to, że czytacie i dopominacie się nn. ;**
superrr< 33
OdpowiedzUsuńChce ich więcej !
;*:))
super się zapowiada. Pisz dalej :)) I zmień wygląd na blogu bo szaro tutaj jest ! :))) x @CrazyBeeast
OdpowiedzUsuńJezu jezu wieeeeeeceeeej... Czemu on z nią zerwał?o.O.. Więcej szybko nexta kocham twoje opowiadanie ;3
OdpowiedzUsuńNext,Nest,Next Pliss Kamil ; )
OdpowiedzUsuńZajebiste opowiadanie! Bardzo mi się podobaja te dłuższe;) To opowiadanie bardzo tajemniczo się zkończyło, chce następne, oby szybko!!! ;D Życze weny xx
OdpowiedzUsuńzerwał z nią :o ciekawe co będzie dalej, czekam na next :) @AlisonWale
OdpowiedzUsuńSuper.! Bardzo mi się podoba. Ciekawa treść, nieoczekiwany zwrot akcji.. Poza drobnymi literówkami (które każdemu się zdarzają) jest super. ^^ Zastanawiam się tylko po co on najpierw do niej przyjechał, a potem z nią zerwał.. Szczerze, to myślałam, że oni dalej będą razem, a Kacper może z tą prostytutką, czy coś.. W każdym razie nie spodziewałam się.. :D Wciągnęło mnie.. hehehe.. Czekam na nn. :3 @69_danger
OdpowiedzUsuńKOCHAM TEN BLOG I CB X D OMOMOMOMOMO < 3 PISZ DALEJ , JESTEM CIEKAWA CO BĘDZIE : DD ; *
OdpowiedzUsuńŚwietny blog i opowiadanie, strasznie wciągające xd
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa co będzie dalej ♥
Szczerze to już nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału :)
@NaomiSoloday
Zapraszam do mnie xd http://solodayworld.blogspot.com
Jeśli oczywiście chcesz.
PS. Masz wielki talent do pisania ♥
dobre dobre hahaha :D
OdpowiedzUsuńFajne <3 hahaha...
OdpowiedzUsuńSuper opowiadanie :D Bardzo ciekawe i z humorem xx Czekam na następny xx
OdpowiedzUsuńPodoba mi się. Jest super <3
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńJejjj dziewczyno dziękuje ze mi tego bloga podałaś ! On jest świetny ! Tak sie w niego wciągnełam ze przeczytałam cały w godzinkę ? xD hahah Naprawde masz talent ! Proszę informuj mnie o rozdziałach @aww_paulaaa
OdpowiedzUsuń+ Zapraszam is-it-all-a-dream.blogspot.com
this-is-our-dream.blogspot.com
Całujeeee xoxoxoxo
Ps. Sorrki dodałam zły komentarz i usunełam :) xx
Bardzo mi się podoba . Czekam z niepokojem na nn!! :D
OdpowiedzUsuńDODAWAJ DŁUŻSZE NOTKI :D
OdpowiedzUsuńświetne! : )
OdpowiedzUsuń@Kateee_1294 : )
Hahahahaha lubie to ze z nia zerwal bo teraz moga byc szczesliwymi gejami razem hahah
OdpowiedzUsuńSzkoda że zerwali :c ale i tak fajne :)x zapraszam do siebie : british-daydream.blogspot.com
OdpowiedzUsuńproszę, dodaj już coś . ;c
OdpowiedzUsuń