Kacper wyszedł z przymierzalni. na czerwonej kanapie siedziała zawiedziona ekspedientka. Chłopak do niej podszedł i zapytał się:
- Czy coś się stało?
Kobieta wystraszyła się. Widocznie sądziła, że została już sama w sklepie.
-Nie nie. - odpowiedziała po chwili- zamyśliłam się, przepraszam.
- Nie ma pani za co - powiedział 17-latek swoim uwodzicielskim głosem siadając blisko kobiety.
Ekspedientka uśmiechnęła się i podała mu niebieską filiżankę.
- O, kawka. -Młodemu mężczyźnie zaświeciły się oczka i powąchał gorący napój po czym zanurzył w nim usta. - Jaka pyszna-dodał zamykając oczka.
Kobieta nie ogrywała wzroku od chłopaka, który czując się niezręcznie zawołał:
- Żyjesz Martuś?
- Tak tak - odpowiedziała szczęśliwym głosem dziewczyna z przymierzalni.
prostytutka długo nie wychodziła. Kacper skończył kawę. Byli jedynymi klijentami wielkiego sklepu jak nie całej galerii.
- Przepraszam do której tu jest czynne?- spytał licealista siedzącej osoby siebie osoby. Spojrzał na zegarek. - 22;07 -dodał cicho.
- Cała dobę mamy otwarte.
- To bosko powiedział Kacper rozglądając się po sklepie.
- Kotek mógłbyś mi z tym pomóc- dobiegł cichy głosik z przymierzalni.
Chłopak automatycznie wstał i wziął połowę ubrań od Marty. Położył całą kupę na kanapie.
- To co ci się podoba? - spytał patrząc jej w oczy. Ekspedientka zwolniła miejsce i podeszła do kasy gdzie było jej miejsce.
- Mi..? wszystko - odpowiedziała skromnie Marta, która pod wpływem Kacpra widocznie spokorniała.
- No to bierzemy. - uśmiechnął się chłopak
- Ale serio?
- No pewnie. Kasa nie problem. Ale jest jeden warunek - mówiąc to oglądał jeszcze raz każde ubrania.
- Jaki?
Chłopak wziął do ręki zestaw, w który była ubrana kobieta całując się z nim i podał jej go mówiąc; " załóż to"
Marta nic nie mówiąc uśmiechnęła się i posłusznie wróciła do przymierzalni. W tym czasie 17 latek zaniósł stertę ciuchów na ladę przy kasie. Podczas, gdy ekspedientka pakowała wszystko w torby i naliczała drogi rachunek ten obserwował kotarę przymierzalni do której weszła kobieta. A gdy tylko z niej wyszła w nowych ciuchach trzymając w ręce stare, on kiwnął głową w stronę kosza na śmieci mając nadzieję, że zrozumie co ma na myśli. Chłopak włożył dłoń do tylnej kieszeni spodni wyciągając z niej nabrzmiały portfel. Marta w tym czasie wrzuciła swoje ciuchy do kosza ale oddała chłopakowi jego koszulkę którą jej pożyczył.
- Nie, zostaw sobie. - powiedział chłopak i sięgnął po brązową koszulę widzącą przy kasie i dorzucił ją do starty ubrań. Marta uśmiechając się przyłożyła koszulkę do serca uśmiechając się słodko. Po długom czasie nabijania rachunku ekspedienta powiedziała: " cztery tysiące trzysta pięćdziesiąt dwa". Kacper położył na blacie 4500 złoty i złapał torby mówiąc "reszty nie trzeba". Obydwie kobiety uśmiechnęły się. Chłopak dał kilka torem Marcie puszczając jej oczko. Sam sięgnął po dalej stojące torby po czym przysunął usta po ucha ekspedientki i szepnął "kawa była nieziemska". Po czym założył nową koszule i razem z Martą wyszli ze sklepu.
Zaskoczyliście mnie tyloma komentarzami pod ostatnią notką. Dziękuję. Będę starała się częściej coś dodawać. ;**
Cudownie Pati
OdpowiedzUsuńJejuuu cudowne *.* ej lajka masz talent ;3
OdpowiedzUsuńO ja < 3 talent to ty posiadasz . ; * pozazdrościć ^,^
OdpowiedzUsuńMasz talent :D
OdpowiedzUsuńMasz talent ;) Czekam na następne, oby szybko się pojawiło. Powodzenia w pisaniu xx
OdpowiedzUsuńdawaj dawaj next'a pliss ;3 podoba mi się twoje opowiadanie. Strasznie wciagneło mnie, jak i moich znajomych którym podałam linka :D
OdpowiedzUsuńżyczę weny i proszę o jak najszybciej nowy rozdział *.* ;3
szczerze mówiąc kiedy zaczynałam czytać to myślałam że będzie gorsze, a teraz tak sobie doszłam do końca i w sumie...fajne. Nie jest może czymś kultowym, ale przyjemnie się czyta. Niektóre sytuacje są banalne, niektóre trochę niemożliwe, występują pewne nieścisłości oraz błędy interpunkcyjne. Poza tym jestem przyzwyczajona do opowiadań trochę innych, a już na pewno nie takich których akcja się dzieje w polsce. Nie znaczy to oczywiście że z góry zakładam że takie prace są złe. Myślę że jak troszkę popracujesz to zapewne styl Ci się poprawi. Praktyka czyni mistrza, prawda? No cóż, jeżeli wyraziłam opinię za ostro, na swoje usprawiedliwienie mam że powiedziałam właśnie najczystszą prawdę. takie właśnie jest moje zdanie :)
OdpowiedzUsuńsuper czekam na następne opowiadania ;)
OdpowiedzUsuńładne :) widać w Tobie potencjał na pisanie opowiadań. Oby tak dalej x @AlisonWale
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział :)
OdpowiedzUsuńOby szło ci tak dalej x
świetne serio ! <3
OdpowiedzUsuńsuper rozdział :) @jagodowa_mamba : D
OdpowiedzUsuńSuper ^^
OdpowiedzUsuńPodoba mi się :) Już nie mogę doczekać się następnego! ♥
OdpowiedzUsuń+ fate-is-always-connected.blogspot.com
Kiedy następny roździał? Oby szybko :)
OdpowiedzUsuńKosiam te historie Kamil ; )
OdpowiedzUsuńFajnie się czyta, nie jest nudne. Ciekawe zajęcie na wieczory.
OdpowiedzUsuńBardzo podoba mi się opowiadanie. Postaram się zaglądać tu częściej. :)
@fuerte_demetria