- A nie pożegnasz się ze mną? - spytał, oplatając ramiona wokół jej tali.
- Pa. - powiedziała przykładając usta do policzka 17 latka.
- Myślę, że zasługuję na coś więcej.. - pomysłowy licealista zamknął oczy, a usta złożył w dzióbek czekając na pocałunek. Jednak, w odpowiedzi dostał jedynie głośny trzask drzwi i dźwięk zamykanego zamka.
- Eh.. - jęknął i zaczął powoli schodzić po schodach.
Gdy ledwo wyszedł z klatki poczuł wibracje przeplatające się z dźwiękiem głosu Billiego Armstronga.
Przejechawszy palcem po ekranie spostrzegł imię swojego przyjaciela, a przyciskając telefon do ucha jego głos:
- Zabierz go!
Kacper zaczął się śmiac. Wiedział bowiem, że długo z jego kochanym braciszkiem, w tak małym mieszkanku wytrzymać się nie da. Nie wiedział tylko, że to nastapi tak szybko.
- Emilek. - powiedział z lekko pytającym tonem.
- Przelizał mi matke.
- Uuu... - młodszy brat wybuchł śmiechem
- Zabierz go! - rozkazał 14-latek.
- Oj nie jęcz skarbie. Zrobie ci loda wieczorkiem. Kocham cię.
Śmiejąc się nadal Kacper doszedł do domu.
- pan Szałkowski? -usłyszał męski głos.
Chłopak zdziwił się i automatycznie przestał się śmiać.
- Jepp. - odpowiedział ściągając buty. - a pan piesek jak ma na imię?
- Kacper!
- przepraszam mamusiu. Już będę grzeczny.
- Zapraszamy kolegę na komendę.
- Dlaczego? - 17-latek zmarszczył brwi patrząc na dwóch policjantów.
- przesłuchamy cię.
- Ale trujecie dupę. - usiadł na ziemi i zaczął ponownie zakładać buty. - było od razu mówić, żebym się nie rozbierał bo wychodzimy a nie tak dupe trujecie. - mruczał pod nosem.
- kacper! - matka braci ponownie wrzasnęła.
- Ciiicho matka. - mówiąc to wstał i otrzepał się z nieistniejącego kurzu.
- Idziemy? - zarzucił grzywą.
- Na twoim miejscu nie byłbym taki wesoły. - odpowiedział jeden z funkcjonariuszy wychodząc z domu jako pierwszy. Drugi męższyzna szedł za kacprem pilnując go, gdyż nie mieli obowiązku skuwać nastolatka w kajdanki.
- Mogę z przodu? - spytał bezczelnie.
- Niee. - odpowiedział policjant srogo.
- No wiem wiem. Tylko się droczę przystojniaczku. - chłopak puścił mu oko, a następnie wsiadł na tylne siedzenia wozu.
- dzieci. - policjanci zajęli miejsca i ruszyli w stronę komisariatu.
Młody chłopak rozglądał się po radiowozie zaczynając śpiewać refren swojego dzwonka, który tego dnia dośc często słyszał:
Taking a ride to my old haunts
She’s in my blood
I reside in my nightlife
My favorite color is candy apple girl
And she resides in my mind
Of my nightlife
- Green day? - spytał kierowca
- Jep. - odpowiedział chłopak. uśmiechnął się sam do siebie wiedząc, że trafił w jego gusta.
Po krótkiej chwili byli już w pokoju. Chłopak usiadłwszy na krześle położył nogi na biurku.
-
To moje miejsce! - podszedł do niego jeden z policjantów i jednym
płynnym ruchem zrzucił zgrabne nogi ze swojego biurka co zaskutkowało
tym, że umięśnione ciało 17-latka leżało teraz pod biurkiem.
- Wstawaj. - wrzasnął rzucając papiery na drewniany przedmiot.
Nastolatek usiadł na krześle, a po chwili rozglądania się po pomieszczeniu zauważył przed sobą lampkę.
- Robimy nastrój? - zapalił ją i poruszył seksownie brwiami.
- Uspokuj się do cholery!.
- A co ja tu w ogóle robię? - wstał oburzony.
-
Jesteś podejrzany o współudział w okaleczeniu Roberta Szałkowskiego
oraz o napad na komisariat. Grozi ci 10 latek więzienia więc radzę się
zamknąć!
Jak widzicie blog powraca.
Niestety nie pisanie przez ponad miesiąc daje sie we znaki, ale mam nadzieje, ze szybko wrócę do formy. ;*
Niestety nie pisanie przez ponad miesiąc daje sie we znaki, ale mam nadzieje, ze szybko wrócę do formy. ;*
PS. kto się cieszy z powrotu? ^^
Aww tesknilam i to jak!!
OdpowiedzUsuńDobrze ze juz powrot!!
Czekam na nexta!!
Musialaś w tym momencie z kończyć??
S.xx
jegduyeujdfuv jest superasny chce juz nastepnu rozdzial
OdpowiedzUsuńOoo jaki rozdzial uhu no nareszcie czekam na next ^^ @TouchAndBelieve
OdpowiedzUsuńOwww, cieszy mnie że powróciłaś! xx
OdpowiedzUsuńSuper rozdział! xx
Świetny rozdział. Hahaha. Zachowanie Kacpra mnie powala. xd uwielbiam Twoje opowiadanie i bardzo sie cieszę, że już jestes. ;33 czekam na nn. <3 @69_danger
OdpowiedzUsuńSuper ^^
OdpowiedzUsuńAle Kacpra nie mogą zamknąć ;c
Bardzo się cieszę że wróciłaś ;*
Tak się cieszę że już jesteś . Czekam na nn ;)
OdpowiedzUsuńHahahahahahahahahaha suuper takie powinny być zawsze <3 hahahahaha nie mogę xd
OdpowiedzUsuńMrrraw <3 Smutne zakończenie, ale zobaczymy co dalej... ;)
OdpowiedzUsuńKacper jest najlepszy ^^
OdpowiedzUsuńKiedy nn .?
OdpowiedzUsuńNie mogę się doczekać ;)
- I <3 To : - OO n
OdpowiedzUsuńKocham Tw blog ! ;d
OdpowiedzUsuńCzekam na nn