- Pa pa..Pati - wyjąkała 16-latka.
W odpowiedzi usłyszała uroczy chichot przystojniaka, który sprawił że trochę się ogarnęła wracając na ziemię.
- Co taka mała ślicznotka robi na takiej imprezie? - zapytał mężczyzna popijając drinka.
- To właściwie moja impreza. - uśmiechnęła się zmieszana.
- Łoo..niezła chata.
- Znaczy, em.. - pozornie śmiała i otwarta dziewczyna nie wiedziała co ma mówić, język jej się plątał. Chłopak, mimo, że nie zupełnie w jej typie - zawsze gustowała w skate-cikach w rurkach i z grzywkami - a jednak nie mogła oderwać od niego wzroku. Serce zaczęło jej łomotać a cały świat przestał istnieć. Gdyby ktoś spytał by się o imię jej chłopaka, nie znałaby zapewne odpowiedzi. Zatracając się w oczach, przecudownych, wielkich oczach mieszanego koloru, w których widziała swoje odbicie i minę przez którą wyglądała jak wygłodniały szczeniaczek odwróciła na chwilę głowę. Zamknęła oczy i zaczęła oddychać - czego nie robiła odkąd usłyszała dźwięk tłuczonych szklanek.
- Nie to nie mój dom, ale mam dzisiaj urodziny.
- O. to wszystkiego najlepszego ślicznotko. - puścił jej oczko.
- Dzięki. - odpowiedziała speszona zakładając kosmyk włosów za ucho i spuszczając wzrok.
- Ej nie wstydź się. - Maciek kładąc wskazujący palec pod jej podbródek, spróbował unieść go w górę.
- To ile latek kończymy? Taka biba to pewnie osiemnastka.
- Nie, dopiero szesnaście. - uśmiechnęła się słodko. Powoli zaczęła wracać do siebie. Wiedziała już ile ma lat- a to sukces. - a ty ile? - spytała zaciekawiona osobą umięśnionego bruneta.
- Ja za jakieś dziewięć dni skończę dwadzieścia.
- O. Wyglądasz na osiemnaście.
- hehe, no widzisz tak jak ty. Coś nas łączy a tak krótko się znamy.
- Co tu sie dzieje? - nagle rozmowę przerwał Kacper odpychający obydwoje nastolatków stojących tak blisko siebie, że ich zwisające dłonie powoli zaczynały się łączyć.
- Nic, tylko ro..
- Łoo..kogo my tu mamy. - wypowiedź dziewczyny przerwała głośna wypowiedź 17-latka po rozpoznaniu kim jest towarzysz rozmowy. - Pati nie będziesz z nim rozmawiać. Pożegnaj się z kolegą. - złapał ją za rękę chcąc, by świetnie ubrany chłopak pomyślał, że jest jego dziewczyną.
- Młody Szałkowski, jak miło.
- Zapraszał Cię tu ktoś? Lepiej wyjdź albo Ci pomogę. - chłopak podszedł do Maćka tak blisko, że ich twarze dzieliły milimetry.
19-latek zaśmiał się cicho przechylając głowę na bok. Patrząc w podłogę delikatnie ścisnął lewe ucho w miejscu, gdzie u dziewczyn jest dziurka na kolczyki. W ułamku sekundy, trójkę nastolatków otoczyła grupka wysokich "goryli" przypominających ochroniarzy prostytutek. Oczy Pati przepełniły się strachem.
- Zapraszamy pana na zewnątrz. - powiedział jeden, zdecydowanie najgroźniejszy z towarzystwa łapiąc Kacpra za ramię. Chłopak mając na twarzy wypisany ból wyszedł prowadzony przez dwóch na zewnątrz domu. 16-latka przerażona całym wydarzeniem odprowadziła go wzrokiem. Patrząc jak powoli zmierzają w stronę drzwi. Nagle, została schwytana za przed ramię i deliaktnie pociągnięta w stronę chłopaka. Zatrzymała się dość blisko niego, jednak żadna cześć ich ciał nie dotykała się.
Maciek patrząc w szare oczy 16-latki ruszył dwa razy żuchwą co świadczyło o tym, ze żuje gumę, a po chwili powiedział:
- To na czym skończyliśmy?
- Co mu zrobicie? - przerażenie nadal nie minęło.
19-latek ponownie przeżuł, bo po chwili spytać:
- To twój chłopak?
Nastolatka szybko poruszała głową kilkanaście razy w zaprzeczalnym geście. Nie skończyła jeszcze gestu, gdy ten zawołał głośno:
-E!
dźwięk przebiegł po całym pomieszczeniu, jednak zareagowali na to jedynie osoby będące najdalej. Wszyscy chłopcy odwrócili się. Pati szybko spojrzała na Maćka. Ten wystawił w górę jeden palec, a facet trzymający Kacpra jedynie kiwnął głową i zatrzasnął mocno drzwi za sobą.
Serce jubilatki ponownie zabiło mocniej, ale tym razem nie z uczucia, a strachu przepełniającego całe jej ciało.
- Może usiądziemy? - spytał Maciej uśmiechając się przyjaźnie.
- No dobrze.
Para podeszła do zajętej kanapy, jednak wystarczył jeden gest tajemniczego nieznajomego, by była w całości wolna.
Dziewczynę to przerażało, lecz przyjazna postawa 19-latka sprawiała zupełnie inne wrażenie.
Siedząc obok niego obserwowała drzwi w których szybko pojawił się Kacper. Pati odetchnęła z ulgą widząc, że wszystko gra.
- Jesteś? - zaśmiał się młodzieniec.
- Jak widać. - odpowiedziała sympatycznie.
- Masz śliczne oczy, mówił Ci to już ktoś?
- Niee.. - odpowiedziała speszona.
- A to ślepcy. - uśmiechnął się.
- Wiesz. - zaczął - jakoś nie interesuję się młodszymi, ale dla ciebie zrobię wyjątek. Jesteś warta poznania, tak myślę.
- A ty jesteś chyba wart unikania. - wiedząc, że może tymi słowami sprawić, że sympatyczny chłopak pokaże swoje prawdziwe ja postanowiła jednak to zrobić.
- Ej.. czemu?
- No bo masz takich groźnych kolegów i wgl wszyscy się ciebie boją i jakiś taki groźny jesteś..
- Ja? Groźny? Spójrz na mnie.
Jak powiedział tak zrobiła. Na serio to głupie co myśli, bo wyglądał jak przeciętny nastolatek. Ale jego towarzystwo, i to, jak zwolnił kanapę dawała do myślenia.
- Wyglądasz na miłego.
- No i przecież taki jestem. Nie gwałcę, nie zabijam. A chłopaki są z siłowni, dlatego tak wyglądają.
- A czemu wyciągnęli Kacpra na zewnątrz?
- Bo się chapał. Tak tylko udają groźnych. Tak na prawdę są milutcy - ostatnie zdanie wyszeptał jej do ucha- ale cii.. - przyłożył palec do swoich ust.
Obydwoje się zaśmiali.
- A czemu się wszyscy ciebie boją?
- Boją? Dlaczego tak uważasz?
- Bo uciekli gdy podszedłeś?
- nie boją tylko szanują i chcąc się podlizać więc są mili.
- Po co?
- To rozmowa na inny raz. - uśmiechnął się biorąc ostatniego łyka drinka.
- Muszę zapalić, ale nie chce Cię tu zostawić. Czy miałabyś ochotę mi potowarzyszyć w tym? - wstając wystawił do niej dłoń i ukłonił się na podobieństwo postaw mężczyzn proszących dawniej kobiety do tańca.
- Wszyscy palą w środku. Dlaczego ty nie?
- Bo jestem świetnie wychowany. - uśmiechnął się szeroko pokazując swoje idealnie białe zęby.
- No dobrze. - uśmiechnęła się kładąc swą mała dłoń na jego. Chłopak ścisnął ją delikatnie i pomógł wstać z kanapy. Po chwili byli już na dworze. Podeszli do granatowego i sportowego auta, które Maciek otworzył, by wyjąć z niego paczkę malboro. Była to nowa paczka o czym świadczyła folijka dookoła. Wyjął jedną szlugę i umieścił ją między wargami. Było ciemno i dość zimno. Pati odruchowo położyła dłonie na ramionach, na których po chwili poczuła delikatny materiał jednsowej koszuli 19-latka. Spojrzała na niego. Nadal trzymał niezapalonego papierosa w ustach, ale mimo to uśmiechnął się do niej szczerze. Zabierając dłonie z jej ramion włożył je do kieszeni i wyjął zapalniczkę. Zamykając oczy rozpalił papierosa i mocno się nim zaciągnął, by po chwili wypuścić dym w drugą stronę aby nie zaśmierdzieć dziewczyny.
- Paliłaś kiedyś?
- Pati zaprzeczyła kręcąc głową.
- Masz, spróbuj. - dał jej swojego, rozpalonego papierosa.
- Sama nie wiem. - przełożyła usta na jedną stronę biorąc przedmiot w dwa palce.
- No dawaj. Włóż to między wargi i wciągnij mocno powietrze.
Jak powiedział tak zrobiła. Zaciągnęła się mocno i oddała mu papierosa zaczynając się dusić. Maciek zaciągnął się i nie wypuszczając dymu z ust pocałował nastolatkę delikatnie i subtelnie. Na chwilę przestała się dusić. Po tym para podniosła głowy do góry i wypuściła dym w niebiosa.
- Przepraszam - szepnął Maciej. - nie mogłem się powstrzymać.
Nastolatka jedynie uśmiechnęła się. Już otworzyła usta, by coś odpowiedzieć, gdy usłyszała głośną syrenę policyjnych radiowozów wjeżdżającego na posesję Szałkowskich. Wybiegło z nich 4 policjantów trzymając broń przed sobą i wbiegło do domu. Nagle, z otwartego okna salonu wyskoczył Kacper, za nim Kamil a z góry Emil i krzycząc by para wsiadała do auta podbiegli do nich.
Granatowe auto opuściło podwórko kierowane przez Maćka, obok którego siedział Emil a z tyłu Kacper, Kamil i Pati i z prędkością ponad 100 km na godzinę zaczęło uciekać przed ścigającymi ich radiowozami jadącymi w bezpiecznie dalekiej, ale jednak odległości od nich.
Jeśli nie będzie pod tą notką przynajmniej 25 KOMENTARZY, to możecie ją uważać za OSTATNIĄ.
Suuuuuuper notka ! Nie kończ ! prooooszę :)
OdpowiedzUsuńJaka groźba na koniec. Hehe nie traktuj tego tak, że komenatrze najważniejsze. Pisz dla samej przyjemności tsorzenia i dla mnie xd
OdpowiedzUsuńKocham Twój styl pisania. Jest taki..lekki
Czekam na nn
Mundzia xx
Super < 3 On JEST PER-FECT
OdpowiedzUsuńZapraszam na mojego: http://maybe-you-and-me-1d.blogspot.com/
awwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwww szybko pisz dalej @sarenka_69
OdpowiedzUsuńwow O_O
OdpowiedzUsuńczekam na dalsze jak zawsze <3
@niallerova
jEJKU KOCHAM TO CZEKAM NN MUSI BYĆ !!
OdpowiedzUsuńbedzie na pewno kocham cie pisz dalej :*
OdpowiedzUsuńdawaj dalej pięknie piszesz :* <33
OdpowiedzUsuńSuper :)
OdpowiedzUsuńmega :) czekamy na nastepna notke :)
OdpowiedzUsuńzajebiste *-* czekam na nn <3 @againineedyou
OdpowiedzUsuńCuudownie piszesz *.* czekam na nn ♥♥♥
OdpowiedzUsuńnastępna notka czekam <3 :*
OdpowiedzUsuńkocham jak piszesz pisz dalej i na następna notke czekam :*
OdpowiedzUsuńjeju pięknie piszesz , czekam na następna prosze dodaj :*
OdpowiedzUsuńpisz dalej :*
OdpowiedzUsuńzrób to dla nas i pisz dalej no <3
OdpowiedzUsuńczekam na więcej :*
OdpowiedzUsuńzajebiste ..... dawaj więcej <3
OdpowiedzUsuńłał ale ślicznie piszesz boże , az przeczytałam całego tego twojego blona bo tak to bym nie wiedziała o co chodzi nie no dziewczyno masz talent do pisania jak to sie czyta to sie jak by wszystko wyobraża lub czuje sie jak by to wszystko działo sie w relanym życiu pisz dalej i czekam na wiecej :*
OdpowiedzUsuńpisz ! :*
OdpowiedzUsuńkochana pisz dalej chociaz dla nas ( dla fanów ) <3333
OdpowiedzUsuńkocham cie i inni na pewno tez <33 pisz !
OdpowiedzUsuńale pięknie piszesz czekam na następna notke :*
OdpowiedzUsuńpisz pisz dalej nie moge sie doczekac dalszego ciągu <33
OdpowiedzUsuńwidze ze 25 komenatrzy jest więc mozemy sie spodziewac na notke juhu nie moge sie doczekac :*
OdpowiedzUsuńjeju ale talent tez bym taki chciała no i tak samo czekam sobie na notke następna <3
OdpowiedzUsuńnie moge sie doczekac co bedzie w następnej notce :*
OdpowiedzUsuńuff naszczescie jast 25 nawet ponad
OdpowiedzUsuńjest 30 ! :D kiedy nn? suuuuper piszesz :*** ♥
OdpowiedzUsuńJest 30 .! z moim 31 ;p Kiedy nn .?
OdpowiedzUsuń