- A co ma Michał do tego? Przecież zerwaliście.
- No właśnie niee.. - nastolatka podrapała się po głowie.
- Ahaa..
Młodzi przyjaciele w milczeniu doszli do domu Pati.
- Już jestem! - krzyknęła wchodząc do mieszkania.
- U mnie. Przepraszam, że tak długo.
- O nic się nie stało Kacperku. Choć. - matka dziewczyny wyszła z kuchni.
- A gdzie pani mąż?
- Musi załatwić jakieś formalności, wróci dopiero jutro.
-
Aham. - 17-latek usiadł przy stole. Chciał jakoś się spytać, czy córka
kobiety mogła by u niego nocować, ale nie wiedział jak się do tego
zabrać.
- Dlaczego Pati ma karę?
- Bo spotyka się z nie odpowiednimi ludźmi.
- Uważa pani, że jestem nieodpowiedni?
- Nie, ty nie.
- Więc kto? - kontynuował temat chcąc zmierzyć do swojego celu.
- Michał.
- Ale przecież Michała tu nie ma. Jest w Anglii, a my w Polsce.
Kobieta widocznie zaczęła rozważać słowa chłopaka. Ten nie czekając długo spytał:
- Czy byłaby możliwość, by pani córka dziś nocowała u mnie?
- Nie. Nie ma takiej możliwości.
- Bo?
- Bo twojej mamy nie ma i nie będziecie mieć opieki.
- Mój 20 letni brat jest. Pati będzie bezpieczna, obiecuję. - mówiąc to wstał i podszedł do matki swojej przyjaciółki.
- No dobrze. Ale tylko dla tego że Ci ufam. Nie zmarnuj tego. - powiedziała groźnym tonem a po chwili zaśmiała się.
- Dziękuję. To ja może zajrzę co u niej. - zaczął powoli wychodzić z kuchni, gdy nagle się odwrócił.
- Coś nie tak?
- Nie.. właściwie to tak.
Gospodyni spojrzała na niego pytająco.
- Bo mała ma za dwa dni urodziny.
- Tak wiem.
- I chciałbym ją zabrać na kolację z tej okazji. Czy byłby to jakiś kłopot?
- Nie. Myślę że nie. - kobieta uśmiechnęła się serdecznie.
- Dziękuję. A! i proszę nic nie mówić Pati.
Pani Brooks przekręciła niewidzialnym kluczykiem swoje usta, a następnie "rzuciła" go za siebie.
Kacper pobiegł w stronę pokoju 15-latki. Gdy był już coraz bliżej zaczął słyszeć jej głos. Jakby z kimś rozmawiała, a wręcz kłóciła się. Jednak nie było słychać głosu drugiego z rozmówców. Po uchyleniu drzwi i wejściu do pokoju chłopak zorientował się, że rozmawiała przez telefon. Śliczna nastolatka leżała na łóżku ślepo wpatrując się w śnieżno biały sufit. Kapi położył się obok i wpatrując się w nią zaczął przysłuchiwać się rozmowie. Słyszał wszystko dzięki podgłoszonemu telefonowi dziewczyny, jak również dosyć głośnych krzykach jej chłopaka które sprawiły, że w pewnym momencie z kącika oka nastolatki spłynęła łza. Nie zdążyła ona jednak dopłynąć do jej ucha, ponieważ leżący przy niej przyjaciel szybko i starannie ją wytarł.
- Nic nie zajdzie. Nie jestem suką. - powiedziała skruszona do telefonu. - Obiecuję Ci. - usiadła.
Będąc w tej pozycji odcięła młodemu Szałkowskiemu możliwość słuchania. Ten natomiast musiał tak zostać by nie wyszło że podsłuchuje. Położył jedynie dłoń na plecach szczupłej Angielki by przypomnieć jej, że jest tu i ją wspiera. Ta spojrzała na niego i cicho szepnęła:
- zgodziła się?
- tak. - odszepnął Kacper.
Pati zamknęła oczy, wzięła głęboki oddech a po chwili wrzasnęła do telefonu:
- Nie pytam Cię o pozwolenie tylko Ci oświadczam że śpię u Kacpra. Do widzenia. !
17-latek uśmiechnął się i zaczął bić brawo.
- Zamknij się. - rozkazała wstając. - Idziesz czy nie? - dodała dochodząc do drzwi.
- A Piżamka? - chłopak uśmiechnął się kładąc ręce pod głowę.
- Będę spała bez.
- Jest! - krzyknął uradowany i wstał w mgnieniu oka.
- Żart.
- Suka.
- Z ciebie. - zaśmiała się 15-latka otwierając szafę. Wyciągnęła z niej plecak i włożyła do niego parę rzeczy.
- Gotowa? - spytał zniecierpliwiony licealista.
- Jep. Cześć mamo! - krzyknęła się zakładając buty na przedpokoju.
- Cześć córciu. Tam grzeczna bądź!
Nastolatkowie wyszli z mieszkania. Szli w milczeniu od czasu do czasu popychając się.
- Jeść mi się chce. - skrzywił się chłopak łapiąc się za brzuch gdy już byli pod domem.
- To coś ugotujemy.
- No chyba ty, a ja będę cie obserwować.
- Ale ja nie umiem. - zasmuciła się.
- Ja też nie.
- trudno. Jak umrzemy to razem. - złapała go za rękę i we dwoje weszli do domu.
Kładąc plecak nastolatki na kanapie od razu zmierzyli w stronę kuchni.
- To robimy kolacje, obiad czy śniadanie?
- Wszystko. - uśmiechnęła się Pati i otworzyła lodówkę wyciągając z niej warzywa.
- Tylko nie warzyyyyyyywa. - jęknął niczym kapryśne dziecko.
- Zjesz. - groźny wzrok dziewczyny gdyby mógł, to pozabijałby wszystkie żyjące stworzenia w odległości stu kilometrów.
- Dobrze mamo. - mówiąc to podszedł do plecaka 15-latki. Wziął go w rękę i poszedł z nim na gorę do swojego pokoju. Zamykając za sobą drzwi wysypał wszystkie znajdujące się w nim rzeczy na łóżko. Niestety nie znalazł szukanego przedmiotu - telefonu. Z powrotem spakował wszystkie rzeczy i zszedł na dół.
- Jak Ci idzie?
- Nudno tak samej.
- Ołki. - podszedł do szafki i wyjął z niej parę paczek różnorodnych słodyczy, które wszystkie wsypał do miski pełnej warzyw i owoców.
- Coś ty zrobił!. - krzyknęła zmieniając głos na męski i potężny.
- Gotuje?
- Yyy.. no chyba nie. - zaczęła się z nim droczyć.
- No chyba tak. - uśmiechnął się szarmancko.
- Wal się.
- Z tobą.
- Niee e
- Taa ak. - przybliżył się do niej, licząc na to, że ona zrobi to samo. Jednak zawiódł się i skruszony zaczął mieszać wszystko w misce.
- Hmm..czegoś tu brakuje. - położyła dłoń na biodrze i zaczęła myśleć.
- Bita śmietana?
- Czytasz mi w myślach skarbie.
Słysząc tą odpowiedź właściciel domu wyjął z lodówki bitą śmietane i całą w psikał w "pyszne danie" .
- Gdzie jest Emil?
- A bo mnie to interesuje? Choć. Obejrzymy jakiś film. - łapiąc nastolatkę za rękę pociągnął ją w stronę kanapy. Obydwoje położyli się obok siebie. Swoje dzieło Kacper położył na swoim umięśnionym brzuchu. Patrząc na nie spytał:
- Będziemy to jeść?
- Nom.
- Ty pierwsza.
- Nie. ty.
- Oj jedź to. - mówiąc włożył rękę w bita śmietanę, a następnie wtarł ją w twarz Pati. Po tym szybko wstał bojąc się że zostanie uderzony.
- Zlizuj to. - zaśmiała się
- Okej. - pochylając się nad nastolatką lizną jej policzek. Po chwili został złapany przez nią za koszulkę i pociągnięty tak, że wylądował w misce. Cały w bitej śmietanie, owocach, warzywach i cukierkach zaczął ją gonić. Wpadli do łazienki.
- Nie zbliżaj się bo strzelam. - trzymając przed sobą prysznic stała na przeciwko białej postaci.
- Zabij mnie. - 17-latek rozłożył ramiona, a gdy pierwsze krople wody dotknęły jego koszulki padł na kolana, a następnie na zimną podłogę.
Nastolatka śmiejąc się nie przestawała oblewać kolegi wodą.
- No przestań już bo mnie utopisz. - prysznic z delikatnych rączek został wyrwany i zaczął teraz oblewać ciało i twarz seksownej małolaty.
- No. Teraz jesteś umyta. Ubieraj się w piżamkę i widzimy się w salonie. - rzucając oddał prysznic i w podskokach zszedł na dół. Mokre ubrania zdjął i rzucił gdzieś na schody. Będąc z salonie poszedł do każdego okna i zasłonił je. Na dworze zaczynało się lekko ściemniać co popsułoby nastrój oglądając krwawy horror. Kacper walnął się na kanapę i pilotem zaczął przełączać kanały w celu znalezienia czegoś odpowiedniego. Wtem jego oczom ukazały się przerażające obrazy i ostrzeżenie, że film można oglądać dopiero po ukończeniu osiemnastego roku życia. W jego sercu zaczęło się robić cieplutko. Wiedział, że nadchodzi jakiś zajebiście przerażający horror, lub pornolik z którego w sumie też by się cieszył. Po paru chwilach dołączyła do niego przebrana już Pati siadając na kanapie tak, że ciało przyjaciela miała pod udami, a reszta nóg zwisała w dół. Oparła się o wygodne siedzenie i oglądała w skupieniu. Film był tak przerażający, że młodzi ani na chwilę nie zmienili podczas jego trwania pozycji. Po prawie 3 godzinach przerażenia wybiła godzina 23:00. Kacper wyłączając telewizor sprawił, że domu było kompletnie ciemno. Łapiąc się za ręce przyjaciele poszli na górę. Wchodząc do swojego pokoju chłopak nie zauważył pozostawionego tu plecaka. Spojrzał pytająco na swoją towarzyszkę.
- Ja będę spać tu obok. Dobranoc. - musknęła jego policzek i weszła do swojej sypialni. Kładąc telefon na szafce przy łóżku Położyła się na łóżku. Nie była senna, lecz miała cichą nadzieję, że uda jej się szybko zasnąć. Jednak nie udało się jej to. przez godzinę wierciła się poprawiając poduszki. Po chwili usłyszała pukanie do drzwi, a następnie czarną sylwetkę. Wystraszyła się.
- Pati spisz? - szepnęła osoba stojąca w drzwiach.
- Nie. Kim jesteś?
Gdy czarne postać zrobiła krok do przodu okazało się, że to tylko Kacper.
- Mógłbym z tobą spać? Troszkę się boję.
- No dobrze. Wskakuj.
Kacper zaczął zbliżać się do łóżka. Oczywiście strach był tylko pretekstem. Kładąc się pod kołdrę z miłością swojego życia dobrze wiedział, jak ta noc się skończy.
Notka beznadziejna ale nudziło mi się.
Jestem ciekawa czy ktoś to jeszcze czyta..
Jeśli tak, to proszę, zostaw na dole komentarz. Może być to tylko jedno słowo. Chce po prostu wiedzieć czy dalsze pisanie ma jakiś sens. Im będzie więcej tym szybciej dodam nowe notki. Kto wie. Może nawet codziennie będę się starała coś napisać. :)
Ale to zależy tylko od was. Od tego, czy zostawicie na dole coś po sobie. :)
Suuuuuuper ! :D Czekam na nn!
OdpowiedzUsuńextra, czekam na dalszy ;D
OdpowiedzUsuń@niallerova
Świetne . Nie każ nam tyle czekać na nn ;)
OdpowiedzUsuń;3
OdpowiedzUsuńwspaniałe <3 @againineedyou
OdpowiedzUsuńświetne! @69_Madzialena
OdpowiedzUsuńSuper <3
OdpowiedzUsuńCudowny ♥♥ czekam na nn xx
OdpowiedzUsuńSuuuuper !! ♥ Szybko nn :D
OdpowiedzUsuńŚwietna notka xx
OdpowiedzUsuńdawaj następną <333 swietnie piszesz :D . !
OdpowiedzUsuńja czytam
OdpowiedzUsuń