Byli tu:

piątek, 7 grudnia 2012

Spodkanie

- Długo jeszcze?  - pytał zniecierpliwiony Kamil.
- Co ja kurwa jasnowidz?- po godzinnym czekaniu Kacprowi już wysiadały nerwy. Wyszedł z samochodu trzaskając drzwiami, wyjął telefon i zadzwonił do Magdy. Jak i poprzednim razem dziewczyna nie odebrała, więc 17-latek nagrał się jej na pocztę, mówiąc głośnym tonem. : 'Panna, tak się bawić nie będziemy...mój czas jest cenny a ty wyjątkowa ni chuja". Zdenerwowany usiadł na krawężniku. Był zły sam na siebie, że wplątał się w taką znajomość. Gdyby nie to, że ma sporą sumę jego pieniędzy, pewnie już po 10 minutach nie byłoby go pod umówionym sklepem. Spojrzał na telefon. Przeczytał wiadomość, którą dostał minutę temu. Była ona od Magdy. :
                            "Sory Koteczku, coś mi wypadło. Bedę za 10 min. Poczekaj na mnie. <3"
-A mam kurwa inne wyjście? - powiedział sam do siebie Kacper. Czekał. Patrzył na Kamila, który miał minę, jakby zaraz miał zwymiotować. Sam Kacper miał głowę w kolanach i liczył mrówki. Nagle usłyszał słodki, dziewczęcy głos : "Już jestem". Chłopak szybko wstał i wyciągnął tylko dłoń po swoje pieniądze.
- A może pierwsze mi coś dasz?- dziewczyna zrobiła dziubek z ust.
- Wpierdol chcesz czy podwózkę na policję?- Młody mężczyzna nie miał najmniejszej ochoty na żarty.
15 latka posmutniała i oddała mu cała sumę dotykając jego zimnej dłoni.  Bez słowa pożegnania chłopak odwrócił się na piętach.
- Przepraszam - powiedziała Magda łamiącym się głosem.
- Nie musisz- odpowiedział Kacper przez zaciśnięte zęby. Stał tyłem do dziewczyny i nie miał ochoty się odwracać. - A teraz muszę jechać, pa- dodał i zaczął iść w stronę auta. Magda miała łzy w oczach, gdy Kamil otworzył drzwi i krzyknął. :
- Może chcesz jechać z nami.
Kacpra krew zalała. Miał ochotę podbiec do przyjaciele i go udusić. Jedyna nadzieja była taka, że młodsza koleżanka choć raz pójdzie po rozum do głowy i odmówi. Jednak ta z uśmiechem powiedziała. :
- Z przyjemnością, a gdzie jedziecie?
Kamil nie zdążył otworzyć buzi, gdy Kacper burknął.:
- Daleko!
Kamil był złośliwy i powiedział miasto, do którego się wybierają.
- O, może być fajnie. - powiedziała Magda nie zastanawiając się nad tym zbyt długo. - Poczekacie chwilkę?
Dziewczyna dodała wyciągając telefon i odchodząc parę kroków do tyłu. W tym czasie Kacper szybko podbiegł do samochodu, usiadł za kierownicę i odjechał z pikiem opon.

7 komentarzy: