- Za co? - spytał przygnębiony brat.
- To przeze mnie zerwaliście. - powiedział po chwili wali sam ze sobą.
- Nie. Nie wolno ci tak mówić. - spojrzał na niego 20-latek- to ta suka się przeruchała z moim kumplem.
- Ale to przeze mnie. - krzyknął Kacper
- Możesz już przestać? - spytał - Nie chce o tym gadać. - dodał
- Luz. - odpowiedział 17-latek dopijając piwo. Po chwili zawołał: - jeszcze 4 razy to samo!
- Szalejesz. - uśmiechnął się Emil
- I tak płacisz. - zaśmiał się Kacper
Zanim dostali 2 kolejkę zdążyli już wypić swoje wielkie kufle i zamówić sobie tym razem wódkę.
Pierwszy kieliszek..
Drugi kieliszek..
...
Dziewiąty kieliszek
- Młody, ja już nie mogę - wybełkotał Emil.
- Pij, będzie ci lepiej - chłopak podsunął pod nos brata kolejny kieliszek
- Ale ja już nic nie widzę. A do domu trzeba wrócić. - mężczyzna, mimo dużej ilości wypitego alkoholu starał się 'trzeźwo" myśleć.
- Ja widzie. Ja pojadę! - wrzasnął Kacper na cało, pusty klub.
- Przepraszam panowie, ale powinniście już iść. - koło stolika stanął mężczyzna w średnim wieku.
-Klienta pan wygania? - podniósł się 17-latek
- Kapi! pomóż mi - jęknął jego brat. Chłopak pomógł mu wstać i razem wyszli z baru. Podeszli do auta.
20-latek oparł głowę o maskę samochodu, a w kieszeni zaczął szukać kluczyków.
- łap - powiedział, lecz wcześniej je rzucił tak, że upadła na dach samochodu robiąc w nim małą dziurkę.
Chłopcy usiedli do auta.
- O kurwa. Ja nie mam prawa jazdy. - powiedział mało przytomny Kapcer
- A to nie szkodzi, masz moje - starszy brat wystawił papiery.
- Ale gdzie może być moje. - chłopcy zaczęli rozmyślać.
- Wiem! - wrzasnął 17-latek wystawiając palec do góry. - ja nie mam prawa jazdy.
- Aaa....
- No dobra. dajemy. - chłopak mocno przycisnął pedał gazu i ruszyli.
- Ale piękne słońce - przyznał 20-latek mimo, że miał zamknięte oczy w głowę między kolanami.
- Emilku.! - jedną ręką zaczął szturchać brata. - Emilku nie śpij!
- Nie śpie! - usiadł na prosto.
Kacper jechał coraz szybciej.
- Masz zielone! zaraz się zmieni dawaj dawaj - zaczął popędzać go brat. I niczym marionetka chłopak cisnął coraz mocniej. Na liczniku widniało już 120 km/h
Jechali małym miasteczkiem z ograniczoną prędkością 60 km na godzinę. Udało im się przejechać przez światła, lecz teraz czekała ich większa przeszkoda: zakręt. Nie dał im wygrać!
Całe miasto jak na rozkaz spojrzało się w jednym kierunku: na dom stojący przy zakręcie a na przestarzałych schodach zawieszona czerwone. luksusowe auto. Nie nie wiedział, czy trzeba tam pobiec, czy lepiej udać, że się nie widziało ani nie słyszało. Wtem samochód zaczął trąbić a z domu wybiegła kobieta w średnim wieku w różowym szlafroku. Emil siedzący na miejscu kierowcy zdaje się, nie ogarnął co się stało, a Kacper -jakby się zawiesił - naciskał klakson śmiejąc się przy tym.
- matko najświętsza! - krzyknęła kobieta. - Heniek! Kurwa Heniek choć tu!
- Czego chcesz, kobiet...o kurwa! - właściciel domu nie wierzył w to co widzi.
- Nic wam nie jest? - kobieta zajrzała do okna po stronie kierowcy.
- Nie nie. Pani tylko popchnie i my se pojedziemy. - uśmiechnął się Kacper
- Co robimy? - podeszła do męża
- Pchamy. - odpowiedział i zaczął pchać samochód. Po niecałej godzinie był już z powrotem na ulicy i odjechał.
- Co się stało? - spytał Emil zaczynający chyba powoli trzeźwieć.
- lu lu lusterko się urwało. - odpowiedział jąkając się kierowca
- To wstąp tu, do biedronki. Dobre taśmy mają. - chłopak poprawił się na siedzeniu.
- Luzik.
gdy już mieli wjeżdżać na parking usłyszeli syrenę nadjeżdżającą z daleka.
Nie zastanawiając się długo, będąc na rogu ulicy Kacper zgasił auto i szybko usiadł na kolanach swojego brata. Po sekundzie otworzyły się drzwi od strony kierowcy.
- Dzień dobry panom. - funkcjonariusz zaczął miło
- A dzień dobry, dzień dobry - odpowiedział 17- latek udający, że nic się nie stało.
- Który z panów prowadził?
Policjant ni usłyszał odpowiedzi od wręcz nieprzytomnego Emila i jego brata siedzącego mu na kolanach i pogwizdującego. Mężczyzna odchrząknął chcąc powtórzyć to pytanie, lecz nagle odezwał się Kacper :
- Eh..gdzie ten kolega, który prowadził. - potrząsł głową
- Kolega prowadził? - policjant zmarszczył brwi.
- jak powiedziałem tak było. - odpowiedział chłopak
- A jak ten kolega się kolega nazywa?
- Marlenka! - jęknął Emil
- Kolega Marlenka mhmm... - powiedział pies zapisując coś w swoim notatniku.
Kacper położył nogę na kogę, a na kolanku zaplótł palce dłoni i zaczął kiwać głową na znak, że komisarz rozumie poprawnie.
- No coś długo tego kolegi - Marlenki nie ma.
- Noom. Nie ma. I nie wróci. - Emil zaczął płakać
- A to dlaczego? - spojrzał na niego mężczyzna
- Bo się suka rucha z moim przyjacielem.
- To smutne. - policjant skierował wzrok na bardziej, choć nie wiele, mądrzejszego Kacpra.
- Dobra chłopaki - zaczął. - Szkoda czasu. Mówicie który prowadził.
Bracia na raz odwrócili głowy i nawet im się nie myślało, by je odwrócić.
- Halo! - zawołał
Nadal zero reakcji.
- Czyli jedziemy na komisariat i 25 lat więzienia.
- O niee! To ja! - 17-latek chciał wstać ale dach był za niski i uderzył się.
- Noo.. - uśmiechnął się strażnik. - A więc jak masz na imię.
- Kacper. Ale pan mnie nie zabiera. Ja mam 17 lat. Ja nie chce do więzienia. Je będę grzeczny. Obiecuje. - Zaczął płakać. Bracia płakali jeden bardziej od drugiego.
- Już dobrze. - powiedział policjant i pogłaskał każdego po ramieniu. - Wyjdźcie z auta.
Chłopcy to zrobili ale zaczęli głośniej płakać.
Emil: - Zdradziła mnie! A ja ją kochałem.
Kacper: - Nie zabierajcie mnie. - jego płacz przeradzał się w pisk. - Prosze nie.
Komisarz powoli prowadził ich do radiowozu, ale chcąc ich uspokoić zaczął mówić:
-Nie zamkniemy was. Pojedziemy do domu. Do waszej mamy i będzie dobrze. Tylko już nie płaczcie.
- Ale ona mnie zdradziła. - krzyknął Emil siedząc już w samochodzie policji.
- Mnie tez zdradziła. - Kacper zaczął płakać z drugiego powodu
- Ale ty nie masz dziewczyny.
- Ale chciałem mieeeeeeeeć.
Obydwoje bracia wybuchli płaczem.
- Zawieź ich do domu, bo mi już łeb wysiada a ja wezmę ich auto i spotkamy się na miejscu. - powiedział policjant do swojego kolegi
- Ale czekaj ! - krzyknął - gdzie oni mieszkają?
Funkcjonariusz spojrzał na rozgoryczonych braci i odpowiedział:
- Życzę szczęścia
To moja ostatnia notka. Nie widzę sensu dalszego pisania. Dziękuję, że ze mną byliście. Hej
Pati
JEEEEEEEEEJ *.* PRZECIEŻ TO JEST ZAJEBISTE! ZA-JE-BI-STE ! JEDNO Z NAJLEPSZYCH OPOWIADAŃ JAKIE CZYTAM ! MASZ CUDOWNE POMYSŁY NA ROZDZIAŁY, ZAWSZE SĄ MEGA CIEKAWE I ZACHĘCAJĄ NA CZĘŚĆ DALSZĄ. Z KAŻDYM ROZDZIAŁEM JEST TYLE EMOCJI *.* szkoda że już skończyłaś ;c mam nadzieję że zacznesz jakieś nowe, powodzenia ;3 @Zagubionaa
OdpowiedzUsuńTwój blog jest ŚWIETNY.!!! Proszę, nie kończ tego. Uwielbiam Twoje opowiadanie. :( Ten rozdział mnie powalił. xd cuuuuudo. *.* Śmiałam się jak głupia. Proszę, przemyśl to jeszcze. <3 @69_danger
OdpowiedzUsuńPOJEBAŁO CIĘ NO ! :c
OdpowiedzUsuńNIE MOZESZ SKOŃCZYĆ Z BLOGIEM NO WEŹ :C
NOTKA JAK ZWYKLE ZAJEBISTAAAA NO. PROSZE NIE KOŃCZ.
Nie mozesz skonczyc hahahah ten rozdzial byl zajebisty pisz dalej prosze @TouchhAndBelieve xx
OdpowiedzUsuńO NIE NIE! POJEBAŁO CIĘ!? TY MASZ MI TU PISAĆ TO OPOWIADANIE DO KOŃCA!!
OdpowiedzUsuńZAJEBISTY
OdpowiedzUsuńNIE KOŃCZ !!!!!!!!!
Ej chyba ci sie cos pomylilo prima aprilis jest za w poniedziałek. Ej nie wieżę jak to nie ma sensu ?? :'( :'( :'( :'(
OdpowiedzUsuńS.xx
po prostu. Nikt tego nie czyta. Może 10 osób. Troche się nie opłaca bo widać, ze jest beznadziejny
OdpowiedzUsuńNo błagam Cię nie zawieszaj tego bloga, on jest wręcz niesamowity !!!
OdpowiedzUsuńPATI ZOSTAŃ :(
OdpowiedzUsuńŚWIETNE JEST !♥
NIE ! NIE ! . NIE - , - PISZ DALEJ ! < 3
OdpowiedzUsuńTy w takim momencie chcesz to przerwać -.- gratulacje -.- PISSZZ DALEJ !
OdpowiedzUsuńPisz dalej.!
OdpowiedzUsuńMUSISZ PISAC DALEJ.!
OdpowiedzUsuńŚwietny.! Naprawdę.! Nie przerywaj! Naprawdę świetnieee piszesz! MUSISZ PISAĆ DALEJ!
OdpowiedzUsuń@Danger12345678
powinnaś pisać, bo to lubisz, a nie dla miliona czytających.
OdpowiedzUsuńno weź nie przestawaj pisać to jest super i chce wiedzie c co będzie dalej kochamy cie
OdpowiedzUsuń@SaraZapora
WEŹ CHYBA CI SIE W DUPIE POPRZEWRACAŁO!!! CHYBA NIE SĄDISZ, ŻE MOŻESZ TO TERAZ SKOŃCZYĆ. A tak na serio to na prawdę te opowidania są świetne i nie ważne czy te opowiadania będzie czytało 10 czy 10 000 tysięcy osób masz pisać dalej!!! SŁYSZYSZ!!?? Proszee prawie codzinnie czytam to od początku i chyba wszystkie opowiadania znam już na pamięć, ale i tak za każdym razem znajduje w nich coś śmiesznego czego wcześniej nie zauważyłam.Prooooszzzeeeee!!! Zrób to dla Nas swoich tak jakby fanów!!~~ Wikaa
OdpowiedzUsuń~` . :: Każdy ma jakieś hobby . Ja mam takie , że czytam twój blog ! Jest cudowny . Nie kończ : C . Bo jak skończysz pisać to skończysz ze mną : c
OdpowiedzUsuńNie kończ. Widzisz że chcemy żebyś dalej pisała
OdpowiedzUsuńNIE KOŃCZ!!! Twój blog jest super. Wszyscy chcemy żebyś dalej pisała! Może nie czyta tego bardzo dużo osób, ale pisz chociaż dla tych 10 co to czyta :D Codziennie zaglądam tu i sprawdzam czy nie dodałaś czegoś nowego. W takim momencie chcesz to skończyć!?!? Przemyśl to jeszcze :) Mam nadzieję że będziesz pisać dalej :) :**
OdpowiedzUsuń