Byli tu:

środa, 17 kwietnia 2013

Historia zbrodni

- Czego tu szukasz? - ktoś głośno krzyknął, gdy tylko Kacper pojawił się na komisariacie.
- Noo..brata. - powiedział wystraszony.
- Jakiego?
- Emil Szałkowski.
- Choć. - nagle z boku pomieszczenia odezwał się głos. Stał tam dość młody mężczyzna z kluczami.  - bo się rozmyślę - dodał po chwili i zaczął iść w stronę celi. 17-latek pobiegł za nim, gdy ten nagle stanął.
- Ty jesteś Kacper? - zapytał?
- Tak. - odpowiedział chłopak.
- Brat Emila?
- Owszem. Dlaczego pytasz? - zmarszczył brwi.
- jestem Marcel - wystawił do niego rękę - kumpel Emila.
licealista przybił z nim piątkę.
- Nie będę wam przeszkadzać. Kamera jest popsuta a podsłuchy rozbroiłem. - mówiąc to poklepał chłopaka po plecach, a ten wszedł do środka.
W środku było szaro, nie przyjemnie, zimno. Gdy tylko blondyn zaczął się rozglądać przeszedł go dreszcz. Na przeciwko drzwi, na podłodze siedział Emil. Otulał on ramionami kolana i uderzał o nie głową.
- Siema stary. - Kacper podszedł do niego i wystawił rękę chcąc przybić z bratem piątkę. Ten jedynie delikatne, na ślepo klepnął ją paroma palcami.
- No to żeś nawywijał - zaczął młody Szałkowski siadając obok starszego.
- Niczego nie żałuję.
- Ja też go nie żałuję. Niech zdechnie. - odpowiedział opierając głowę o ścianę i patrzył w sufit.
Przez chwilę bracia siedzieli w milczeniu, gdy po paru minutach rpzerwał je Kacper mówiąc:
- Opoooooooooowiesz mi?
- Co tu opowiadać? - spojrzał na niego Emil, zamkną oczy i zaczął się cofać do poranka...:
- Emil gdzie jest Kacper? - matka spytała mnie drąc mordę z dołu. 
Nie miałem ochoty jej odpowiadać. Męczyła mnie. Zazwyczaj ją szanuję, ale dziś..w dzisiejszym stanie nie mam zbytnio ochoty. 
- Emil - wrzasnęła ponownie.
Nie mogłem wytrzymać. Czułem jakby głowa miała mi wybuchnąć. 
Westchnąłem głośno i przykryłem głowę poduszką dociskając ją do niej z całej siły.
Zamknąłem oczy. Musiałem zasnąć, gdyż gdy je otworzyłem nie czułem już bólu ani znudzenia. 
Usiadłem. Światło padało prost na mnie a mi nie przeszkadzało. 
- Witaj Emilku - powiedziałem sam do siebie i wstałem z łóżka. 
W mordzie miałem jak w dupie, więc postanowiłem wyjść z pokoju. W kuchni oczywiście nie było żadnej wody. To było wiadome żyjąc z taką kobietą. Będąc w samych bokserkach, do tego za mokrych wyszedłem z domu. Zacząłem zmierzać w stronę garażu. Zawsze tam miałem pare sztuk płynów których potrzebowałem. Dzisiejszym celem była woda. Dużo wody  z ruchającymi się w niej bąbelkami. Z oddali zauważyłem, że drzwi do garażu są uchylone. 
- dziwne- pomyślałem i odruchowo padłem na ziemię. Zacząłem się czołgać aż do samego muru. 
Nie mogłem sobie pozwolić, by ktoś mnie zauważył. Ktoś wśrodku był. Usłyszałem głos...mojego ojca. Ucieszyłem się móc jeszcze bardziej go pogrążyć. Wstrzymałem oddech i zacząłem nasłuchiwać się jego rozmowy:
  • No wiem słonko. Też tęsknię, ale muszę tu od czasu do czasu być.
  • No to moja żona
  • No tak malutka kocham ciebie bardziej, co to za pytania?
  • przestań. Nie obchodzą mnie ci dwaj debile. Zależy mi tylko na kasie ich matki i moim domu w którym mam zamiar mieszkać razem z tobą.
  • Na pewno się uda. 
  • Pa myszko. Nie zdradzaj mnie tylko księżniczko.
Zrobiło mi się niedobrze. Jak ten gnój mógł? Mama jest wspaniała a ten tylko na młode cipeczki leci. Ona go kurwa kocha.  Nie mogłem tego tak zostawić. Nienawidziłem go. To już  nie jest mój ojciec. Ja go kurwa załatwię. 
Rozmyślając prawie bym nie zauważył, ze ten chuj wychodzi.. Szybko zanurkowałem  w krzaki. Nic nie wiedziałem a więc w myślach zaśpiewałem 3 piosenki i zacząłem się powoli podnosić. Wszedłem do garażu i wziąłem 2 butelki gazowanej wody. Byłem wkurwiony i myślałem tylko o wypierdoleniu tego chuja. Mama jest piękna, cudowna i kochana. Nie zasłużyła na takiego gnoja jakim on jest. Brzydzę się go. Brzydzę się tego, że pochodzę z jego jebanego kutasa. Brzydzę się tego, że mój brat też z tamtą pochodzi. Brzydzę się..
Złapałem klamkę i wszedłem do domu. Nie śpiesząc się zacząłem iść w stronę kuchni przechodząc tuż obok sypialni rodzi...mamy i tego czegoś. Drzwi jej się gwałtownie zamknęły, a z wewnątrz słychać były śmiechy mamy. Wkurwiony wbiłem do kuchni. Otworzyłem szafkę. Nagle, na blacie zobaczyłem nóż. Dotknąłem delikatnie jego ostrza i poczułem czerwony płyn spływający po moim palcu. Rana nie była duża i po chwili przestała krwawić. Chwyciłem rączkę zabójczego narzędzia. Wiedziałem dobrze do czego go użyć. 
Zamknąłem oczy. Myślałem...
Zostawiając wszystko wszedłem na górę. Nóż mocno zaciskając  w mojej ręce.
- Pati policzysz do 15 i zadzwonisz do Mari. Masz z nią rozmawiać jak najdłużej.Rozumiesz? - powiedziałem ledwo wchodząc do jej pokoju. 
- Po co?
- Nie pytaj. Licz.
- jeden... - zaczęła  a ja szybko zbiegłem po schodach i schowałem się za drzwiami sypialni. Nie minęła sekunda, gdy wyszła z niej mama. Nie czekałem długo. Wślizgnąłem się do pokoju. Leżał tam on..nagi. Miał zamknięte oczy. Nie zastanawiając się, wbiłem nóż w jego ciało i wybiegłem z pokoju wpadając na przerażoną matkę stojącą w drzwiach. 


- Resztę historii pewnie znasz. 
- Kacper, musisz już iść - do pokoju wszedł Marcel.
- Wydostanę cię skąd. - szepnął do Emila i wyszedł przechodząc obok Marcela. Ich ubrania się o siebie potarły. 
17-latek zaczął iść do domu. Rozważał słowa brata. Był z niego dumny. W zamyśleniu doszedł do domu. Wszedł do niego i poszedł do swojego pokoju. Walnął się na łóżko. Delikatnie wsunął ręce do kieszeni spodni. W takiej pozycji zawsze potrafił się rozluźnić. Dotknął jakiejś karki. Wyciągnął ją i otworzył:

Uratujemy go. Dziś. 23. Bądź.

18 komentarzy:

  1. Hmmm tajemniczo trochę nie ma co :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zajebiste, czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Suuuuper rozdział :D Czekam na nn!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow .... supee r

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow.! Świetny.! Akcja coraz bardziej sie rozwija. I jeszcze musiałas przerwac w takim momencie. Nie moge sie już doczekać nn. Ciekawe co zrobią... Pisz szybko.! Czekam. ;3 @69_danger

    OdpowiedzUsuń
  6. Super... Czejam na kolejny ; *

    OdpowiedzUsuń
  7. Aww jaki koniec , czekam na następny ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Mmm tak sie tajemniczo zrobilo ^^ No ale Ty oczywiscie w takim momencie musialas przerwac ahh ;) czekam na kolejny @TouchAndBelieve ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialny rozdział czekam na nn :))

    OdpowiedzUsuń
  10. OMG .! *O* ZAJEBISTE .!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. awwww czekam na nn ;d

    OdpowiedzUsuń
  12. Aaa ją już chce nn nie moge z ciekawości !!!!!!
    S. xx

    OdpowiedzUsuń
  13. Zżera mnie z ciekawości co będzie dalej *o*

    OdpowiedzUsuń
  14. genialnie piszesz . *o*

    OdpowiedzUsuń
  15. Długo nie ma nowego rozdziału :( Dodaj coś. Proooooszę :D xx

    OdpowiedzUsuń
  16. A więc tak czeba sie zastanowić ...co by tu napisać czekaj napije sie. gul gul gul... hyy? hyyyy? ahehhhehe..oke oke oke..huehuehue prrrrrrrrrrrrrrr ahahahah..oke oke oke karaoke doobra no czytałeś to wgl...huuh? khhhhhhhhhhhhhhh... no wię tak..nie bd sie rozpisywać no nie?...ale mnie swędzi... haaaaaa? drap drap drap sikać mi sie chce ja ide a ty coś napisz tylko jak dodasz to sie skapnie że to ja...jebana deskorolka...auuu mój kutas-.-
    Kaczper

    OdpowiedzUsuń
  17. Super! Kiedy kolejna notka? :D:D

    OdpowiedzUsuń