- jeeeeeeeeeeeest Kurwaaaaaa!!!! - zaczął krzyczeć Emil stojąc na tylnych siedzeniach i rozkładając ramiona w geście lecącego ptaka. Kacper nie czuł takiej ulgi.
- O. smsik - powiedział 20-latek siadając na swoim miejscu.
- Spalcie lub zatopcie auto.. resztą się zajmę. Pozdroo.. - przeczytał wiadomość na głos.
- To jedziemy nad Wisłę? - spojrzał na niego młody kierowca.
- Ferrari będziesz topić? - zaśmiał się młody mężczyzna. - Na chatę z tym.
Jak powiedział, tak jego młodszy brat wykonał.
Po niecałej godzinie bili już pod domem. Grzecznie zapakowali w garażu i śmiejąc się weszli do domu.
- Cii.. nie obudź starej - szepnął Emil i zaczął zmierzać do kuchni.
- Mamy - poprawił go Kacper padając na kanapę.
- Chcesz piwa?
- Dawaj - uśmiechnął się nastolatek i szybciutko usiadł.
20-latek otworzył jedno piwo o drugie i podał swojemu nie pełnoletniemu bratu. W tym samym czasie wzięli po łyku zimnego płynu.
- Dobre - oblizał się Kacper po wypiciu ponad pół butelki na raz.
- Najlepsze - zaśmiał się starszy Szałkowski i usiadł obok brata.
- Dzięki - spojrzał mu w oczy i wystawił rękę.
- Drobiazg- zaśmiał się 17-latek przybijając bratu piątkę.
- Ciekawe co z tym skurwielem. Byłeś w szpitalu?
- Wolałem uwolnić kumpla niż szlajać się do jakiegoś gnoja.
- Kto by pomyślał. - westchnął Emil opierając głowę o zagłówek kanapy i wbijając wzrok w śnieżno miały sufit.
- Dokładnie - zaśmiał się Kapi.
- Po 20 latach zrozumieć co się ma pod dachem to jednak talent.
- Właśnie! - odpowiedział Kacper i zaczął rozmyślać.
- Dobra mały, idę se pooglądać jakieś cuuś. Siemka.
Chłopcy ponownie przybili sobie piątkę i odeszli w swoje strony: Emil - w kierunku schodów, a Kacper z pustymi butelkami do kuchni. Nie chciało mu się spać, więc zaczął zmywać, by wyręczyć przygnębioną matkę. Po godzinie cała kuchnia błyszczała, a młody chłopak powoli zaczął sunąć w kierunku schodów. Po chwili był już w swoim pokoju. Powoli się rozebrał i w samych bokserkach wszedł do łazienki. Delikatnie je zsunął i stanął na śliskim brodziku odkręcając wodę.
- aaaaaa! - w całym domu rozległ się masakrycznie głośny pisk, a sam 17-latek wyskoczył spod wody cały się trzęsąc
- oooo..jaaaaa pierdoleee - powiedział zam do siebie, założył bokserki i wyszedł ze swojego pokoju. Powoli zaczął iść korytarzem w stronę swojego w ostatnim czasie ulubionego pokoju.
- hej Pati, śpisz? - spytał delikatnie pukając w drzwi. Po chwili złapał za klamkę i wszedł do pokoju kontynuując: - masz może cie.. jeju, co się stało? - spytał widząc leżącą na pościeli 15-latkę głośno szlochając. Po chwili już siedział na jej łóżku i delikatnie ją podciągnął i położył na swoich kolanach.
- Księżniczko, czemu płaczesz? - delikatnie zaczął poprawiać opadające na jej twarzyczkę kosmyki włosów.
- twoja mama zadzwoniła do moich rodziców. - powiedziała cicho szlochając.
- I co im powiedziała? - wierzchem swej dłoni subtelnie pocierał jej policzek podziwiając jej doskonałą twarz.
- że nie może sobie dać rady i żeby mnie zabrali. - płacze.
Chłopaka w tym momencie zalała krew, jednak nikt z nich nie potrzebowali teraz awantury. Postanowił pierw uspokoić Pati, a następie zająć się tą sprawa.
- Nie zabiorą cię. - odpowiedział spokojnie.
Słysząc te słowa młoda piękność usiadła.
- Nie mów rzeczy, których nie jesteś pewien.
- Ale jestem - chwycił jej twarz w swoje dłonie - obiecuje ci to - wyszeptał trzymając swoje usta przy jej, oraz wtapiając swoje oczy w błękit jej.
- Obiecujesz? - spytała
- Obiecuję. - powtórzył i walcząc sam ze sobą, by nie musknąć jej czerwonych ust swoimi opuścił dłonie.
Dziewczyna delikatnie koniuszkiem języczka oblizała je i uśmiechnęła się delikatnie. Po samym ruchu jej warg nie dałoby się tego zauważyć, jednak jej skórka obok ust słodko opadła tworząc koszące dołeczki.
- Musisz byś taka śliczna? - warknął przez zęby chłopiec.
- Co proszę? - uśmiechnęła się przystawiając dłoń za ucho i przysuwając głowę w stronę przystojnego blondyna. Ten objął ją z całej siły i rzucił się do tyłu. Długowłosa brunetka leżała teraz na nieziemsko umięśnionej i lodowatej klacie.
- jajeczko - odpowiedział jej na pytanie.
- Świnia! - krzyknęła i uderzyła do w ramię.
- Mocniej - szepnął jej do uszka.
- Nie umiem. - zrobiła smutne oczka.
- Och. to ja cię nauczę. - trzymając mocno dłonie na pleckach młodej jednym, płynnym ruchem sprawił, że teraz leżała pod nim.
- Masz stanik? - spytał. Ale nie chciało mu się czekać na odpowiedź. Postanowił sam do sprawdzić i już po chwili jego rączka wsunięta była pod plecki Pati i jechała w górę po jedwabiście gładkiej skórze. Po chwili poczuł zapięcie, które w dotyku gryzło się z miękką naturalnością dziewczyny, do której 17-latek miał słabość. Chwycił za pasek materiału i strzelił nim, w skutek czego młoda jęknęła.
Usiadł na niej i mocno chwycił starą koszulkę gimnazjalisty, która ze względu na swój stan nadawała się jedynie do spania. Jednym ruchem rozerwał ją.
- Ty debilu! - krzyknęła.
- Cicho suczko. - uśmiechnął się i położył się na niej. Pierw, zaczął całować jedno, wybrane miejsce na długiej szyi Pati, a po chwili przygryzł skórkę w tym miejscy.
- ss.. - skrzywiła się.
- Już umiesz? - uśmiechnął się podnosząc głowę i zaglądając w zjawiskowe oczy dziewczyny.
- Tak. - uśmiechnęła się.
Słysząc jej odpowiedź, sprawił, że wrócili do twojej początkowej pozycji. Niedoświadczona małolata zajęła się także jak jej profesor szyjką. Koniuszkiem języczka przelizała ją wzdłuż, po czym wybrała sobie jedno, szczęśliwe miejsce, które zaczęła ssać.
- niegrzeczna! - licealista zaśmiał się i dał jej mocnego klapsa.
Tego czyn widocznie jej pochlebił, gdyż nabrała więcej pewności siebie i siły do mocniejszego ssania. Po nie długim czasie zsunęła się niżej, i położyła głowę na obojczyku Kacpra. Ten oparł głowę i jej głowę i zamknął oczy. Zaczął pocierać jej gołe plecy. Odpiął jej staniczek, ale nie chciał by czuła się nie komfortowo, więc nie wyciągnął go, a młoda leżąc na brzuchu sprawiała, że nie miał jak spaść. Chłopak kontynuował swoje pionowe ruchu w skutek czego piękna dziewczyna zasnęła. On nie pozwolił swoim oczom na odpoczynek. Wpatrywał się w nieziemska urodę swojej przyjaciółki.
- Musisz być moja. - wyszeptał, a następnie oparł swe pełne usta na czole 15-latki.
Spadek komentarzy a za razem fanów zaczyna mnie martwić i smucić -.-
Super *____*
OdpowiedzUsuńEj bejbb zaebiście piszesz ;**
OdpowiedzUsuńTo wyżej db gada polać temu ;)
OdpowiedzUsuńKocham Cię za to, że to piszesz, wiesz?
OdpowiedzUsuńBoooski *.*
OdpowiedzUsuńPiiiisz dalej <.333
OdpowiedzUsuńSkąd ty bierzesz na to pomysły ;o jest nie do opisania ;** masz talent dziewczyno pisz pisz bo czekamy ;)
OdpowiedzUsuńawwws zajebisty rozdział *.*
OdpowiedzUsuńsorki,ze nie dałam koma pod tamtą notka,zapomniałam :/
czekam z niecierpliwością na następny xx
Ciekawy rozdział, naprawdę! <3
OdpowiedzUsuńCałuję,
@mika1756 xx
Oj, nie smuc sie. ;3 Cudownie piszesz. Super rozdział.! Wreszcie zaczyna się dziac cos więcej pomiędzy Kacprem i Pati. Już sie nie moge doczekac, jak wreszcie będą razem. Bo będą, prawda.? Muszą byc. xd hihihi. Jeszcze raz rozdział cudowny i czekam na nn. ;33 @69_danger
OdpowiedzUsuńchce więcej ! ♥
OdpowiedzUsuńSuper rozdział ! Nie smuć się :) Piszesz zajebiste opowiadanie !! Nie mogę się doczekać nn, oby szybko się pojawił :D
OdpowiedzUsuńNie moge sie doczekać kolejnej notki !!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńS. xx
Niby pomysły z głowy, ale boszee ! Jak ?! Jeżeli bierzesz na to pomysły z głowy to na prawdę musisz być jak Sienkiewicz X D Pisz, pisz, a nie się obijasz ja chcę next'a ! : D ; *
OdpowiedzUsuńOMG ALE TO ZAJEBISTE *O*
OdpowiedzUsuńNie smuć się .!
OdpowiedzUsuńSuper . Uwielbiam Tw blog
OdpowiedzUsuńUhuhuhuh chce kolejny bejbe ;D
OdpowiedzUsuńjakie świetne <3
OdpowiedzUsuńSzalejesz xD
OdpowiedzUsuń