- Kamilku choć nakryjesz do stołu. - do pokoju 14-latka weszła mama. Leżał on w samych majtkach na pościeli i wtulając się w nią tępo patrzył a ścianę.
- Synku. - kobieta usiadła obok niego kładąc dłoń na udzie syna.
- Zostaw mnie - powiedział odsuwając się.
- Od tygodnia nic nie jesz, nie spotykasz się ze znajomymi, nie wychodzisz z pokoju. Martwie się o ciebie.
- Nie musisz! - krzyknął chowając się pod kołdrę.
Młoda matka wstała. Podeszła do okna i odsłoniła żaluzje, po czym uchyliła je.
- Zasłoń to - powiedział głośno
- Wstań! - spojrzała na niego.
Chłopak nic nie odpowiedział, więc kontynuowała.
- Umyj się. Wiesz jak tu śmierdzi.
- Odpierdol się ode mnie !
- Krzyknął wybiegając z pokoju.
Samotnej matce napłynęła łzy do oczu. Usiadła na łóżku. Była załamana. Nie wiedziała, co ma zrobić. Urodziła Kamila, gdy miała zaledwie osiemnaście lat. Rodzice wyrzucili ją z domu. Ojciec dziecka ją zostawił samą. Gdy ułożyła już im troszkę życie pojawiły się problemy, z którymi nie potrafiła sobie poradzić.
Nie potrafię mu pomóc - myślała - co ze mnie za matka?
Wstała. Słysząc wolę lejącą się z prysznica zaczęła zbierać brudną pościel i wynosić ją na balkon. W pracy przerwał jej dzwonek do drzwi. Powoli zaczęła iść w ich kierunku. Otworzyła je i zobaczyła Kacpra.
- Hej Kacperku - jej twarz delikatnie rozpromieniała.
- Dzień dobry - chłopak uśmiechnął się przyjaźnie.
- Wejdź. - otworzyła szerzej drzwi.
- Dziękuję. -wszedł i zdjął buty . - Jest Kamil? - spytał.
- Bierze prysznic. Choć do kuchni. - poszła pierwsza. - chcesz soku? - spytała
- Tak, poproszę. - usiadł na krześle.
- Cieszę się, że jesteś. - zaczęła. - może ty będziesz mi w stanie pomóc, bo ja już kompletnie nie daję sobie rady. - postawiła sok obok ręki 17-latka i usiadła obok niego.
- Z czym? - spytał biorąc łyka soku pomarańczowego.
- Z Kamilem. Pewnego ranka zobaczyłam go całego posiniaczonego leżącego w swoim łóżku. Wieczorem gdzieś wyszedł i pewnie go pobili. Od tego czasu nie wychodził z pokoju. Nie odsłonił rolet, nie pił, nie jadł. Nie mył się. Nie przebrał. Leżał tylko. Gdy wchodziłam by mu przynieść wody on nigdy nie spał. Nie ważne, czy to była 22 , czy 3 rano. Wpatrywał się tylko w sufit lub w ścianę nic nie mówiąc. Nie wiem co robić. Proszę, pomóż mi. - wybuchła płaczem.
Kacper chwilę się zastanowił, po czym mocno przytulił kobietę nic nie mówiąc.
- Może gdybym chociaż znała przyczynę. Może bym mu pomogła.
- To przeze mnie. - powiedział cicho Kacper.
- Jak to? - matka Kamila spojrzała na niego.
- To ja go.. - chciał powiedzieć "pobiłem" ale postanowił odpowiedzieć inaczej - zraniłem.
- To znaczy?
- Rozstał się z dziewczyną. A ja mu nie pomogłem. Zająłem się sobą. Gdy tamtego wieczora do mnie przyszedł wygoniłem go. Przepraszam panią. - spuścił głowę.
Siedzieli w milczeniu, które po kilkunastu minutach przerwał głos.
- Co ty to robisz?
- Chciałem z tobą pogadać i cię przeprosić. - to drugie powiedział tylko dlatego, że mama chłopaka była w pomieszczeniu.
14-latek spojrzał na swoja matkę po czym powiedział:
- Dobra. Choć do mojego pokoju. - gdy tylko skoczył zaczął iść w stronę ciemnego pokoju. Wszedł do niego, a tuż za nim Kacper zamykając za sobą drzwi. 14-latek położył się czekając, aż jego przyjaciel zacznie mówić.
- Zapomnijmy o tej całej akcji. Pogubiłeś się. Taki wiek, ale brakuje mi przyjaciela.
- Mi też brakuje. - spojrzał Kamil, po czym wstał z łóżka i stanął na przeciw 17-latka. Nastolatkowie wpatrywali się chwile na siebie, a po chwili wybuchli śmiechem i mocno się przytulili.
- Ja nie jestem gejem - powiedział Kacper śmiejąc się
- Ja też nie. - dodał Kamil
- Jasne - zaśmiał się 17-latek.
- No tak. Po prostu żadna laska nie ma takiego ciała jak ty.
- Oj jedna maa.. - Kacper zamknął oczy
- Caaałe? - 14-latek śmiesznie poruszał brwiami i padł na łóżko.
- Calutkie. - drugi chłopak padł obok niego.
- Jak ma na imię? - gimnazjalista położył ręce pod głowę i leżąc w samych bokserkach - oczywiście już zmienionych - patrzył w sufit.
- Pati. - odpowiedział patrząc w sufit
- Dobrze rucha?
- Dobrze całuje. Ale nie w porę.
- jakieś szczegóły? - kamil usiadł i patrzył na swojego starszego kumpla.
- Znam ją od dziecka - Kacper zaczął historię - gdy miałem 15 lat zrozumiałem, że ją kocham. Ale po paru tygodniach wyjechała. Nie widziałem jej dwa lata. Teraz wróciła. Już byliśmy o krok od czegoś poważniejszego gdy sprowadziła se do mojego domu chłopaka.
- Pogoniłeś go oczywiście..
- Oczywiście. - odpowiedział Kacper. Znienawidziłem ją, i wtedy mnie pocałowała.
- Iii...- 14-latek zdecydowanie spodziewał się czegoś ostrego, ale jego marzenia zgasiły słowa Kacpra brzmiące:
- Rzuciłem ją na łóżko i poszłem do siebie.
- aaaaaa...rozumiem.
17-latek spojrzał na młodszego przyjaciela i odpowiedział:
- Wcale nie rozumiesz.
- Ani trochę. - przyznał mu rację gimbus po czym obydwoje się zaśmiali.
- Dobra, będę się już zbierać. - licealista wstał i wyszedł z pokoju.
- Do widzenia pani. - krzyknął z przedpokoju zakładając buty.
- Nie zostaniesz na obiad? - z kuchni wyszła kobieta wycierając ręce o ścierkę.
- Nie. Niestety mam szlaban więc nie mogę. Ale wpadnij wieczorem. Zagramy na x-boksie. - spojrzał na Kamila.
- Będę.
Przyjaciele przybili sobie piątkę, po czym 17-latek wyszedł delikatnie zamykając drzwi mieszkania przyjaciela.
Kamil powrócił. Tęskniliście? ; D
Fajny rozdział! ;D
OdpowiedzUsuńNie wiem jak to napisać, ale piszesz tak 'lekko'. Fajnie i łatwo się czyta, nie skłania do przemyśleń i to jest fajne. Po prostu lekkie! ;P
Mundzia xx
Suuuuper !!!!!! :D Dobrze że Kamil nie jest gejem :D Szkoda że takie krótkie :(
OdpowiedzUsuńlovciam
OdpowiedzUsuń@SaraZapora
Suuper :) ♥ i tak Kamil musi byc!
OdpowiedzUsuńSuper taki nagly powrot ^^
OdpowiedzUsuńS. xx
No i jest Kamil :)
OdpowiedzUsuńświetny rozdział <3
świetnie. ;) fajnie, że Kamil wrócił. ^^ zgadzam sie z Mundzią, Twoją opowiadanie się tak lekko czyta, tak przyjemnie. ;3 Rozdział boski, ciekawy, tylko troszkę krótki. Ale rozumiem, że nie masz czasu pisac długich. ;) czekam na nn. @69_danger
OdpowiedzUsuńWKONCU KAMIL WROCILA SUPER PISZESZ KOCHAM CIE ♥
OdpowiedzUsuńFajnie ze Kamil wrocil :) bardzo fajny rozdzial. Kocham <3 @TouchAndBelieve
OdpowiedzUsuńFajnie że się pogodzili
OdpowiedzUsuńSuper *____________*
OdpowiedzUsuńŚwietny ;)
OdpowiedzUsuń@Danger12345678
supeer! x
OdpowiedzUsuńjeeeeej ale fajny : ]]]]
OdpowiedzUsuńhmmm czytam, i czytam w kółko. mrah xx
OdpowiedzUsuńŚwiety :*
OdpowiedzUsuńHmmm no więc tak yhmm nie wiem co napisać serio..masz jakiś omysł jk piszesz, le to nie może być obraźliwe hahaha! hmm no wymyśl coś hahahymhym, ona posadziała mnie, tseeeee(rzyam) bariku zejdź na dół! bariczku...a wiesz ..napisz kropke i didaj . to ciastko jest na prawde dobree.. opub8ikuj, ty paa włosy mi urosły na nodze...ej ti seba pa jakiegomam długego
OdpowiedzUsuńKacpre ;**
Ale długo nie dodajesz nn ;c
OdpowiedzUsuń