- Wstaaawaj maluszku.
- Nie ma spania.
- Przystojniaku obudź sie.
Przeplatające się głosy zbudziły Kacpra.
- Gdzie ja jestem? - usiadł zaspany przecierając oczy. Rozejrzał się. Siedział na wielkim łóżku, pod biała pościelą otoczony dwiema paniami z każdej jego strony.
Piąta stała przed nim z tacą, a na niej kwiaty i pachnące pieczywo.
Kobiety były ubrane w "seksowne" koszule nocne.
Jednak jedna, leżąca.. a właściwie śpiąca ze wtuloną twarzą w krocze 17-latka była naga.
- Ja pierdole- wrzasnął i szybko wyszedł spod kołdry. Wtem ogarnął się, że także jest nagi. Obok łóżka zauważył swoje bokserki, które chciał już mieć na sobie. Jednak, sytuacja sprawiła, że chłopakowi trzęsły się ręce i nie był w stanie nawet ich utrzymać.
- Nie opuszczaj nas. - łapy kobiet zaczęły jeździć po ciele młodego.
- Odpierdolcie się! - wrzasnął, jednak wiedząc, że nic to nie da odepchnął je. Widząc porządanie w ich oczach szybko wszedł na biurko.
- Co ja tu do cholery robię? - spytal ponownie.
- Byłeś naszą dziwką. - powiedziała blondynka, poprzedniego wieczoru kierująca autem.
- No. Fajną sobie znalazłyście dziwkę 17-letnią. - powiedział po cichu.
- Ilu? - Spytały naraz wszystkie sześć.
- Siedemnastu. - uśmiechnął się sam do siebie.
Oczy pań szybko zmieniły się z kipiących porządaniem na przestraszone.
- Co kurwy? zrzedły wam miny? - zaśmiał się. -Doskonale -usiadł na biurku, a jego nogi zaczęły swobodnie zwisać.
- No to? Opowiecie mi co się wydarzyło?
Jedna już wydała cichy dźwięk, gdy kierowca odpowiedziała:
- Nic.
- Przestań suko. Gadaj. - siedział tak, jak by go już nic nie obchodziło. Jedną ręką był podparty z tyłu, a drugą miał ugięta i przeglądał sobie jej paznokcie.
- Mów. - pośpieszył je.
- Co będziemy z tego mieć? - spytała.
Kacper spojrzał na nią z pogardą.
- Wybierzecie sobie gdzie mam pierwsze pójść. Na policję czy na pogotowie. Wiem że mi coś dałyście. Głupi nie jestem i znam piękno dzisiejszego wieku. Wiem też, ze mnie zgwałciłyście. Mnie. Siedemnastoletnie dziecko. A mój tatuś jest świetnym prawnikiem i dojdzie wam do tego jeszcze porwanie i przetrzymywanie. Na moje oko 10 lat w pierdlu. - zeskoczył z mebla.
- No ale skoro nie chcecie gadać to lepiej uciekajcie. - puścił im oczko i założył bokserki.
- Jak ci opowiemy to zostawisz to dla siebie? - spytała naga kobieta zdecydowanie najbardziej przejęta monologiem chłopaka.
- Sie dogadamy. - zaśmiał się.
Patrzył na ciało dziewczyny czując, że robi mu się cieplutko i ciasno w bokserkach.
- Ale ciebie złotko to już nie pamiętam - uśmiechnął się.
- Bo zrobiłyśmy jej niespodziankę na wieczór panieński. - odpowiedziała najniższa kobietka. Również młoda co ta naga. Jedyne były poniżej trzydziestki i dość znośnego wyglądu.
Była ona blondynką. Jaśniejszego, naturalnego odcieniu niż kobieta kierująca samochodem. Jednak jak już wspomniałam powyżej drobniejsza i młodsza. Miała duże, niebieskie oczy. Ubrana była w niebieską, aksamitną bluzeczkę na ramiączkach z koronkowym obszyciem przy dekoldzie. Do tego różowe, najzwyklejsze majtki. Leżała najdalej, przy krańcu łózka. Do tego za dość krępą kobietą, a więc nic dziwnego, że wcześniej nie zauważył ją wystraszony Kacper.
Natomiast naga dziewczyna była brunetką. Śliczną brunetką o delikatnie falowanych, dłuższych włosach. Ciało miała idealne. Niezbyt duże piersi, jednak śliczne które kusiły Kacpra, płaski brzuch i niżej też idealna.
Kolejnymi dwoma kobietami były pasażerki auta siedzące z tyłu.
Na końcu, szóstą osobą była wspomniana wcześniej farbowana blondynka, kierowca i pomysłodawca "zabawy".
- Wieczór panieński? - licealista nie odrywał od niej wzroku od nagiej bogini. Bardzo mu się podobała.
- Opowiesz mi skarbie jak to było? - uśmiechnął się do niej.
Jednak nie uzyskał odpowiedzi. Dziewczyna wybiegła.
- Ty też możesz wyjść. - spojrzał na starszą blondynkę.
- Dlaczego?
- Bo mnie wkurwiasz! - wrzasnął, a po chwili skierował wzrok na najdrobniejszą z kobiet.
- Choć tu do mnie. - uśmiechnął się. - Jak masz na imię?
- Asia.
Ona posłusznie wstała i podeszła do chłopaka. Czekał długo, aż podejdzie wystarczająco blisko, a gdy to już się stało pochylił się do jej ucha i rozkazał. :
- Opowiedz mi wszystko .
Wraz z wypowiedzeniem ostatniej głoski musknął ustami miejsce za jej uchem, po czym skierował wzrok na jej błękitne oczy.
- No bo ja z Anią. - zaczeła
- Anią? - spytał.
- Tak. Tą co wybiegła.
- mhm. - odpowiedział chłopak czekając na dalszą opowieść.
- My, poszłyśmy wczoraj na zakupy, bo Ania bierze ślub w sobotę. No i jak wróciłyśmy do domu, to jej ciocia. - spojrzała na blondynkę.
- Siostra cioteczna. - poprawiła ją.
- Pff.. jasne. - zaśmiał się Kacper.
- No to ona była tu z trzema koleżankami i ty byłeś. Siedziałeś sobie na kanapie i piłeś piwo. - poleciały jej łzy po policzku.
- Nie płacz. - pocałował ją w policzek. - mów dalej.
- No i ciocia powiedziała że zrobi jej najlepszy wieczór życia no i ty zacząłeś się rozbierac potem no i ona kazała Ani pójść z tobą do sypialni. Ale Ania była już bardzo pijana to poszłam z nią. No i zaczęliśmy się we troje rozbierać, a potem przyszły one i zaczęły na cb się pchać no i każda z nich Cię zruchała.
- Ty i Ania też? - spytał z nadzieją.
- Nie. Tylko one. - pokazała palcem na 4 dojrzałe kobiety.
- To dlaczego tylko ona jest naga?
- No bo my we dwie się całowałyśmy, ale nic więcej no i jak Ania zasnęła to jej ciocia ją rozebrała i położyła obok cb. Chłopak chwile pomyślał i odpowiedział jej:
- Nie płacz. Ty i Ania.. Nic nie zrobiłyście. - pocałował ją deliaktnie.
- Idź do niej i powiedz żeby się nie martwiła. - uśmiechnął się delikatnie i potarł jej ramię
- A z wami widzimy się w sądzie. - zaczął się ubierać.
- Zaczekaj. - podbiegła do niego blondynka.
Chłopak spojrzał na nią pytająco.
- Możemy się pogadać. - uśmiechnęła się.
- Jak? - zapytał zaciekawiony.
- Noo wiesz.. - położyła dłonie na jego brzuszku.
- Nie. - zrobił krok w tył i założył koszulkę.
- Okej. - powiedziała gruba wstając - ile chcesz?
- 5 tysi
- CO? - powiedziały naraz
Chłopak się uśmiechnął, po czym dodał. :
- Od każdej.
- Chcesz 30 tysięcy? - spytała kobieta.
- Nie. 20. - uśmiech. - biorę tylko od was.
- Ale.. - zaczęła blondyna.
- No i podwózkę do domciu poproszę.
- Ale my nie mamy tyle pieniędzy. - odpowiedziała mimo to.
- Macie czas do soboty. Inaczej ide na policję i nie zatańczysz na ślubie. Co tak stoisz krowo? Ubieraj się bo mnie do domu zawozisz. - powiedział na kierowcy
- Dobrze. Postaramy się ci dać. - odpowiedziała posłusznie.
- Albo nie. - uśmiechnął się kładąc sie na łózku. - chcę mieć 20 tysięcy dziś. Inaczej powiem waszym mężom, pójdę na policję, coś jeszcze nawymyślam no i zniszczę ślub Ani. - uśmiechnął się i usiadłwszy spojrzał na blondynę.
- Ruchy! - wrzasnął. - a ja ide do kibla.
- Wstał i wyszedł z pokoju.
Wrócił po 5 minutach.
- To jak będzie?
- Pojedziemy do bankomatu. - podeszła do niego szefowa. - dam ci 25 tysięcy i znikniesz.
- Ależ oczywiście. - zaśmiał się chłopak i założył buty.
Po paru minutach byli już w aucie. Podjechali do banku. Kacper został w aucie. Wyjął telefon. Na wyświetlaczu nie pojawiła się żadna informacja o nieodebranym połączeniu, czy smsie, co zasmuciło chłopaka. Już miał dzwonić do Pati, gdy do auta wróciła kobieta trzymająca w ręku papierową paczkę, którą podarowała 17-latkowi.
- Przelicz. - powiedziała.
Chłopiec zrobił to dokładnie, dwa razy, po czym powiedział:
- Ruszaj
- Gdzie?
- Na Willową.
Nie minęła godzina, gdy chłopak stał już pod domem kopiąc w drzwi. Nie długo zajęło mu dojście do pomysłu, że nie ma kluczy a w domu brak kogokolwiek. Wkurwiony sam na sobie ruszył w stronę mieszkania Kamila. Idąc przez pola nie zmarnował dużo czasu. Głośno zapukał drzwi, które otworzył jego brat okręcony ręcznikiem w pasie.
- Ostro było? - zaśmiał się 17-latek
- Noo. - odpowiedział zaspany.
- Daj mi klucze i już się zmywam.
- Okej. Właź.
20-latek zaprowadził brata do sypialni matki przyjaciela jego.
- Dobry. - uśmiechnął się do niej Kacper
- Em.. - speszona kobieta przycisnęła kołdrę do piersi.
- Pani się nie wstydzi. Ja już wychodzę. - uśmiechnął się i widząc, że Emil kładzie się obok niej i zaczynają się całować, tak właśnie zrobił.
Na przedpokoju spotkał Kamila.
- Siema stary. - uśmiechnął się do niego.
- Witam. - zaśmiał się 17-latek po czym przybił z nim piątkę.
- Pati śpi? - spytał.
- Em.. - zmieszał się 14-latek
- Co? - spytał Kacper
- No Pati nie ma. -zaczął
- Jak to kurwa nie ma. - wrzasnął. - a gdzie jest?
- Wyjechała.
- Gdzie do cholery?!
- Do Anglii. Zadzwonił do niej Michał i powiedział że jest w szpitalu bo jego matka nie żyje i teraz jest sierotą i nie ma po co żyć i bla bla bla. - powiedział szybko Kamil
17-latek słysząc to ścisnął dłoń w pięść i gdy już miał wymierzyć cios w twarz przyjaciela powstrzymał się i wybiegł z domu zostawiając paczkę na podłodze holu domu przyjaciela..
Postanowiłam coś napisać mimo, że nie koniecznie oczekujecie na nn. -.-
Miałabym do was malutką prośbę. : Czy każda osoba, która to przeczytała, mogłaby dodac komentarz? Nie musi być jakiś rozbudowany, wystarczy choć jedno słowo. Chce po prostu zobaczyć ile osób to czyta i czy jest sens dalszego pisania.
Piszcze w komentarzach swoje @nazwy z twittera, a będę was informować o każdych nowych notkach ;*
świetny rozdział :* @advencce69
OdpowiedzUsuńDawno nie czytałam, przepraszam...wracam, bo ten blog jest ZAJEBISTY! Pewnie sobie z tego nie zdajesz sprawy, ale ja Ci mówię, że warto dalej pisać i jest super! *o* KOCHAM TEN BLOG i czekam na nn!
OdpowiedzUsuńMundzia xx
Hm, post nie aż taki zły. Kilka niedociągnięć co prawda jest. Ale w większości same literówki i językowe więc nie aż tak tragicznie jak większość osób uważających się za blogerów. ^^ Nie przejmuj się widownią. Jeśli chcesz to pisz i nie zważaj na negatywne komentarze. Sama mam kilka blogów więc coś o tym wiem. ^^
OdpowiedzUsuńSuper ! / @69_Madzialena
OdpowiedzUsuńOstatnio nie dostałam info o nn :/
OdpowiedzUsuńPisz dalej!! Tak strasznie tesknilam!! Kocham to czytać xoxo
S.xx
awwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwww
OdpowiedzUsuńWyszło ci bardzo dobrze, słonko! ;3
OdpowiedzUsuńCzekam na następny. xx
@mika1756
świetny jest <3
OdpowiedzUsuńInteresujące ; )
OdpowiedzUsuńŚwietnie piszesz..;)<3
OdpowiedzUsuńkocham. Rozdział jest świetny. Nie mogę się doczekać następnego rozdziału xx <3! @againineedyou
OdpowiedzUsuńSuper rozdziała ! :D
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy rozdział, a akcja z tymi babkami mnie powaliła. Mało kto ma takie pomysły jak Ty. ;D Czytam, czytam i czekam na nn. ;33 @69_danger
OdpowiedzUsuńSUPER *_* i takie długie chce się czytać *_*
OdpowiedzUsuńZajebiste pisz dalej ciekawi mnie to chce wiedzieć co dalej :*
OdpowiedzUsuńZAJEBISTE ZAJEBISTE <3
OdpowiedzUsuńZajebisty blog kochana!:*
OdpowiedzUsuń@Nathalie_G69
Jeju biedny Kapi ;c
OdpowiedzUsuńZajebisty blog ^^
Musisz pisać dalej .!
Sama widzisz że dużo osób czyta Tw bloga ;)
czekam na nn i też taką długą *o*
OdpowiedzUsuńwooow- przeczytałam tylko ten rozdział bo znalazłam link na TT, ale przyznam że muuuusze wrócić do samego początku bo zżera mnie ciekawość- jest... jest boskie;) /swaggiegirl♥
OdpowiedzUsuńzaaajebista ♥ ! poproszę więcej takich dłuuuugich ! ♥ : ***
OdpowiedzUsuńświetne <333
OdpowiedzUsuńAwwwwwwwwwwwwwwwwwww zajebisty !!♥ @sarenka_69
OdpowiedzUsuńTen blog jest świetny ♥ ;* Pisz dalej
OdpowiedzUsuńo! świetny, pisz dalej ♥
OdpowiedzUsuń@niallerova
omomomomomomomomomomomomomomomomomomom
OdpowiedzUsuń