- Przypomniałem sobie gdzie mieszka Paula. -powiedział Kamil.
- Całe szczęście- odparł uradowany Kacper.
- Musisz wjechać na główną drogę i wtedy bardziej mi się przypomni...
Kacper spojrzał znacząco na kolegę z dziwną miną.
- Na główką, serio?-powiedział ironicznie.
- No tak. - odparł 14-latek.
-A wiesz debilu ile jest "głównych dróg" w Warszawie?
Kacper wjechał na pobocze i zatrzymał się.
- Nie jestem pewien, czy tu można stawać.- Powiedział młodszy chłopak rozglądając się.
-Nie pierdol...-zaczął starszy- dzwoń do niej. -powiedział zdecydowanie.
- Niee e-odparł Kamil ze śmiesznym akcentem.
- Ta ak- Odpowiedział17-latek w taki sam sposób.
- Nie będzie mieć niespodzianki...
Kacper nie wiedział co robić. Otworzył schowek i zaczął tak czegoś szukać. Wyjął mapę i GPS.
-Poproszę telefon- młody mężczyzna tylko wystawił rękę, mówiąc jak doktor przy operacji.
Kamil niechętnie położył telefon na dłoni kolegi. Kacper nie zastanawiając się ponownie napisał smsa do Pauliny:
- hej kotku. Przypomnisz mi jak się nazywa ta ulica na której mieszkasz?
Dość szybko doszła odpowiedź, którą Kacper przeczytał na głos: "Wyszyńskiego". Szybciutko wpisał to w GPS i ruszyli w drogę. Starannie włożył przyjacielowi telefon do kieszeni spodnie i poklepał go po udzie.
-Głupek..-parsknął Kamil
- Ale twój- Kacper spojrzał na kolegę i zatrzepotał rzęsami.
- Dobrze skarbie- 14-latek pogłaskał z politowaniem przyjaciela po policzku.
A po chwili dodał.:
- Nie zapomnij wrócić po swoją nową, sexy koleżankę.
- Nie zapomnę, spokojnie. Podrzucę cię i do niej jadę. - Mimo, że Kamil wiedział, ze Kacper żartuje po tonie jego głosu można było tego poznać.
- Ha ha ha...zgrywasz się co nie?- spytał po chwili myślenia 14-latek.
- A myślisz co będę robił, gdy wy będziecie się obściskiwać?
- Czekał na mnie...-powiedział Kamilek ze smutkiem w oczach.
Resztę drogi chłopcy przemilczeli. Gdy auto wjechało na daną ulicę Kacper bardzo zwolnił.
- To chyba tu- pokazał Kamil gdy przejeżdżali obok żółtego domku z czerwonym dachem. Kacper zatrzymał się.
- To pa skarbie. -powiedział do Kamila po czym ten wyszedł. Już miał odpalać samochód i jechać do dziwki z parkingu, jednak ciekawość go zżerała, i poczekał chwilę w samochodzie patrząc się na odchodzącego Kamila. 14-latek stanął przed drzwiami. Bał się zapukać. Jego sztywny tułów odwrócił się i spojrzał na Kacpra. Starszy przyjaciel chcąc dodać odwagi młodszemu dwa razy ruszył brwiami. Chłopak się uśmiechnął, wziął głęboki oddech i zapukał do drzwi.
zajebiste < 3
OdpowiedzUsuńŚWIETNE !
OdpowiedzUsuńświetne ! masz talent !
OdpowiedzUsuńNo zapowiada się ciekawie, jestem ciekawa akcji i mam nadzieję, że blog mnie zainteresuje. Pozdrawiam i zapraszam na http://the-sweetest-sadness.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńżycze dalszej weny i zapraszam do siebie http://open-your-eyes-to-the-world.blogspot.com/ :)
OdpowiedzUsuńSuper .!
OdpowiedzUsuń